SLD rusza z nieformalną kampanią samorządową. "Z niewolnika nie ma pracownika"

- Chcielibyśmy, żeby ta kampania była kampanią dialogu - mówi na konferencji prasowej Grzegorz Napieralski, lider SLD. Sojusz spotkaniem z dziennikarzami rozpoczął przygotowania do wyborów samorządowych. Bartosz Arłukowicz dostał propozycję startu na prezydenta Szczecina.

SLD szykuje się do wyborów samorządowych, które odbędą się w listopadzie lub na początku grudnia. - Chcielibyśmy, żeby ta kampania była kampanią dialogu. Chcielibyśmy, aby to, co szczególnie prawica zaprzepaściła: dialog, współpracę, kontrakt z ludźmi, zostało przywrócone - zapowiada na konferencji prasowej Grzegorz Napieralski, przewodniczący SLD. Dodaje, że Sojusz w kampanii położy nacisk na edukację, która jest warunkiem rozwoju.

Na konferencji wystąpił również poseł SLD Tomasz Kamiński, który został szefem sztabu wyborczego wyborów samorządowych. - Akceptacje SLD uzyskali wszyscy obecnie urzędujący prezydenci i burmistrzowie, którzy uzyskali mandat z list SLD - mówi. Wymienia również cele kampanii: zwiększenie stanu posiadania w miastach prezydenckich oraz zwiększenie zdolności koalicyjnych w sejmikach wojewódzkich.

Napieralski potwierdza, że w wyborach na prezydenta Warszawy wystartuje europoseł Wojciech Olejniczak. Ujawnia również, że Bartosz Arlukowicz dostał propozycje startu na prezydenta Szczecina. Jednak decyzja zależy od niego. - Z niewolnika nie ma pracownika - mówi lider Sojuszu.

SLD ma szanse na sukces w wyborach samorządowych?

DOSTĘP PREMIUM