Błaszczak: Odpowiedzialność polityczna rządu za katastrofę smoleńską jest jednoznaczna

Odpowiedzialność polityczna rządu jest jednoznaczna - w ten sposób Mariusz Błaszczak, rzecznik klubu PiS wyjaśnia wczorajsze słowa Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że po katastrofie pod Smoleńskiem ?w przeciętnym kraju demokratycznym rządu już by nie było?.

- Zostałby zniesiony z powierzchni ziemi, jego członkowie nie mieliby czego szukać w polityce - dodawał także Jarosław Kaczyński.

Mariusz Błaszczak, rzecznik klubu PiS w rozmowie z Gazeta.pl zgadza się ze słowami prezesa partii i przywołuje tragiczne wydarzenia z Duisburga podczas Love Parade. - Tam opinia publiczna domaga się odpowiedzialności politycznej wobec burmistrza, wobec władz, które doprowadziły do tej tragedii - zauważył.

PiS: Słowo "zbrodnia" jest odpowiednie

Dodaje, że Niemcy w tym przypadku nie boją się używać słowa "zbrodnia". - Dziwię się, że polska opinia publiczna i niektóre media uważają, że słowo zbrodnia nie jest na miejscu. Albo, że odpowiedzialności politycznej nie podlega minister obrony narodowej, który przecież odpowiada za 36. pułk specjalny czy też minister spraw wewnętrznych i administracji czy minister spraw zagranicznych, który odpowiadał za przygotowanie tej wizyty. A prace rządu koordynuje premier. Odpowiedzialność polityczna jest więc jednoznaczna - stwierdził Mariusz Błaszczak.

Schetyna: to jest kwestia prokuratury

Tymczasem marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna zauważa, że wszelkie zarzuty wysuwane wobec ewentualnych zaniedbań wyjaśni prokuratura. - Ja w to nie wkraczam. Mi tylko zależy na tym, aby Sejm, posłowie mieli pełną informację o prowadzonym postępowaniu - mówił dzisiaj dziennikarzom.

Schetyna: Zarzuty ws. śledztwa - kwestia prokuratury

DOSTĘP PREMIUM