"Nieważne kiedy skończy się komisja. I tak większość ma PO"

- Komisja hazardowa nie odkryje prawdy obiektywnej - mówiła w Radiu TOK FM Anna Marszałek, dziennikarka "Dziennika Gazety Prawnej". - Opozycji zależy na tym, żeby udowodnić winę Platformy, Platformie zależy, żeby wszystko było ocenione łagodnie - dodała.

Dziś Mirosław Sekuła chciał przegłosować końcowy raport komisji hazardowej i zakończyć jej prace. Nie udało mu się to. Komisja zakończyła swoje dzisiejsze obrady, następnym razem zbierze się 4 sierpnia. Prace komisji komentowali na antenie Radia TOK FM Anna Marszałek i Wojciech Czuchnowski.

Obrady obradami, ale i tak PO ma większość

- Rację trzeba przyznać opozycji: prowadzenie komisji nie było dobre, a kończenie jej pracy pokazuje, że przewodniczący się spieszy - mówiła Anna Marszałek, dziennikarka "Dziennika Gazet Prawnej".

Marszałek podkreśliła, że nie jest ważne, kiedy komisja zakończy swoje działania - i tak przejdzie raport proponowany przez przewodniczącego Sekułę. Zgadza się z nią Wojciech Czuchnowski z "Gazety Wyborczej": - Obojętnie kiedy komisja skończy pracę - raport będzie tak wyglądał, bo PO ma większość - mówił.

Czuchnowski stwierdził, że raport stworzony przez Sekułę zdejmuje poważny ciężar winy polityków Platformy Obywatelskiej. - Obciąża rządy PiS-u i SLD za nieprawidłowości, a najbardziej obciąża Centralne Biuro Antykorupcyjne. Raport jest jednostronny, polityczny i na korzyść PO - podkreślił.

- Ta komisja nie odkryje prawdy obiektywnej - dodała Anna Marszałek. - Opozycji zależy na tym, żeby udowodnić winę Platformy, Platformie zależy, żeby wszystko było ocenione łagodnie. Posłowie PiS nie mają wątpliwości, że doszło do nadużyć i być może przestępstw, Platforma natomiast myślała, że coś może być na rzeczy, ale lekko traktowała swoich polityków - podsumowała prace komisji dziennikarka "Dziennika Gazety Prawnej".

DOSTĘP PREMIUM