Migalski: Zaryzykowałem własną karierę, by zmienić PiS

Marek Migalski z żalem i rozgoryczeniem przyjął decyzję władz PiS o wykluczeniu go z delegacji tej partii w Parlamencie Europejskim. Wyrzucenie Migalskiego to echo jego krytyki ostatnich politycznych działań Jarosława Kaczyńskiego. ?Zadaje to kłam tezie, że w PiS można swobodnie dyskutować i spierać się. Coraz mniej jest tam polityków, których prezes traktuje podmiotowo i którzy chcą być tak traktowani? - napisał na swoim blogu.

Europoseł na swoim blogu pisze, że "z żalem i przykrością" przyjął wczorajszą decyzję Komitetu Politycznego PiS. "Argumenty użyte w uzasadnieniu mojego usunięcia z frakcji są dla mnie obraźliwe i nieprawdziwe - nie złamałem zasad, nie kierowałem się własnym dobrem, nie postępowałem egoistycznie. Było dokładnie odwrotnie - zaryzykowałem swoją polityczną karierę po to jedynie, by zmienić strategię PiS w takim kierunku, by zdolne ono było do zwycięstw w nadchodzących wyborach".

Jego zdaniem, fakt usunięcia go powoduje zarówno osłabienie siły ECR i PiS w Parlamencie Europejskim, jak i pogorszeniem jego możliwości wpływania na polityczną rzeczywistość.

Prezes nie traktuje polityków "podmiotowo"

W otwartym liście z końca sierpnia Migalski zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu i obecnym władzom w partii, że skazują partię na porażkę, jeśli nie powrócą do strategii przyjętej w kampanii prezydenckiej. Polityk żałuje, że jego list nie wywołał wewnętrznej dyskusji w PiS, a jego samego spotkały za list "jedynie wyzwiska i insynuacje". "Zadaje to kłam tezie, że w PiS można swobodnie dyskutować i spierać się. Coraz mniej jest tam polityków, których prezes traktuje podmiotowo i którzy chcą być tak traktowani" - pisze polityk.

Migalski nie rozumie także, w jaki sposób wykluczenie go z grona delegacji PiS ma pomóc partii Jarosława Kaczyńskiego. "Jak da się wygrywać i przyciągać nowych wyborców bez tolerowania takich ludzi, jak ja?" - pyta retorycznie na swoim blogu. Ubolewa także, że został wykluczony na wniosek filozofa prof. Ryszarda Legutki. "To dziwne uczucie - być defenestrowanym na wniosek osoby mieniącej się być intelektualistą za to, że powiedziało się parę słów prawdy oraz miało się odwagę zachęcać do debaty".

"Mimo wszystko, trzymam kciuki za Kaczyńskiego"

Zdaniem polityka, bez powrotu do języka i stylu z czasów kampanii prezydenckiej, PiS czekają niechybnie kolejne porażki wyborcze. "Ale mimo wszystko, mimo tego, jak zareagowano na mój list, jakie środki represyjne zastosowano wobec mnie, będę trzymał kciuki za Jarosława Kaczyńskiego" - kończy swoje oświadczenie europoseł.

Marek Migalski został wczoraj wykluczony z grona członków delegacji PiS w Parlamencie Europejskim. Władze partii zarzuciły mu, że "jego priorytetem jest działalność na rzecz własnej kariery, a nie dobro Prawa i Sprawiedliwości".

Czytaj całe oświadczenie Migalskiego na jego blogu >>

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM