"Być może część jego uwag była słuszna, ale forma była zła". Szydło o wykluczeniu Migalskiego

- Marek Migalski powinien porozmawiać z prezesem Kaczyńskim, a zaczął wypisywać różne rzeczy na swoim blogu - mówiła o wykluczeniu Migalskiego wiceprezes PiS Beata Szydło w Poranku Radia TOK FM.

Marek Migalski na swoim blogu pisał, że bez złagodzenia retoryki i powrotu do stylu z kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwość nigdy nie wygra wyborów, a Jarosław Kaczyński wybrał złą drogę. - Opinie mogą być różne i powinno się dyskutować, ale wewnątrz partii, nie poprzez media. Gdyby Migalski zechciał porozmawiać z prezesem Kaczyńskim, ale on zrobił pierwszy ruch taki, że zaczął wypisywać różne rzeczy na swoim blogu - mówiła wiceprezes PiS Beata Szydło w Poranku Radia TOK FM. - Być może część z tych uwag była taka, że powinny być rozważone i wzięte pod uwagę. Ale przez formę, w której to się stało - to co miało być dobre stało się błędem - dodała. Czy to oznacza, że Beata Szydło uważa, że Jarosław Kaczyński powinien jednak złagodzić retorykę? - Nie, ja w ogóle nie odbieram tego jako zaostrzenia retoryki - odpowiadała posłanka PiS. I zapewniała. - Jarosław Kaczyński stawia ważne pytania, które muszą znaleźć swoją odpowiedź w tej chwili, jeśli chodzi o różne kwestie. - Pani zdaniem Jarosław Kaczyński się nie zmienił i jest taki sam jak w kampanii wyborczej? - dziwiła się Dominika Wielowieyska. - Jeżeli chodzi o podchodzenie do praw Polski, do realizacji programu, do tego co Jarosław Kaczyński chce powiedzieć Polakom i co dla niego jest ważne, to się nie zmienił - przekonywała Szydło.

- Nie widzi pani w tym nic niepokojącego, że publicyści, którym idea IV RP była bliska, dzisiaj są tak krytyczni wobec Jarosława Kaczyńskiego, a Kaczyński w odwecie wchodzi butami w ich życie osobiste? - pytała swojego gościa Dominika Wielowieyska. - Teraz się zrobiła moda wśród publicystów, żeby określać Jarosława Kaczyńskiego jako tego, który zaostrza retorykę - odpowiadała wiceprezes PiS. - Natomiast prezes Kaczyński, mając główną rolę w PiS, stawia pytania, a PiS zajmuje się naprawdę różnymi sprawami, kwestiami i ja nie oceniałabym tego w ten sposób - przekonywała Szydło.

Poncyljusz poparł Migalskiego. "Jego pozycja jest zupełnie inna"

Czy Paweł Poncyljusz też zostanie wyrzucony z partii, bo poparł Marka Migalskiego jeśli chodzi o główne tezy tego artykułu? - Oczywiście można rozumieć wystąpienie Pawła Poncyljusza w takich kategoriach, że on poprał Migalskiego, natomiast myślę, że Paweł Poncyljusz próbuje podjąć pewną rozmowę czy dyskusję na temat PiS - odpowiadała Beata Szydło. - Mam nadzieję, że stanie się tak, że Poncyljusz będzie chciał tę dyskusję toczyć wewnątrz partii, tak jak to się odbywa wszędzie i takie są zasady. Ktoś kto nie rozumie, że partia polityczna jest grą zespołową nie będzie realizował założeń partii i nie będzie chciał w tej partii pracować. Mam nadzieję, że Paweł Poncyljusz będzie dyskutował wewnątrz PiS - podkreślała Szydło. - Nie ma w tej chwili planu wyrzucenia z partii Pawła Poncyljusz, Elżbiety Jakubiak czy Joanny Kluzik-Rostkowskiej - tylko apele żeby dyskutowali wewnątrz partii, a nie w mediach? - dopytywała Wielowieyska. - Po pierwsze Marek Migalski nie jest członkiem PiS, więc z PiS nie został usunięty, został jedynie zaakceptowany przez komitet polityczny wniosek o usunięcie go z polskiej delegacji partii w Europarlamencie - odpowiadała Szydło. I dodała. - Elżbieta Jakubiak, Paweł Poncyljusz są członkami PiS i ich pozycja jest zupełnie inna. Marek Migalski został usunięty dlatego, że pojawił się wniosek prezydium naszej partii w Europarlamencie.

Ziobro kandydatem na prezydenta Warszawy? "Poważnie rozważamy Poncyljusza"

Pojawiła się informacja, że Zbigniew Ziobro zostanie kandydatem PiS na prezydenta Warszawy. - Zbigniew Ziobro dementował tę informację i nie sądzę, żeby ubiegał się o prezydenturę w jakimkolwiek mieście - mówiła Beata Szydło. To kto będzie kandydatem w Warszawie? - Bardzo poważnie rozważany jest m.in. Paweł Poncyljusz. Jeżeli chodzi o kandydatury w dużych miastach, ogłosimy je po połowie września i to są przede wszystkim decyzje lokalnych struktur - odpowiadała wiceprezes PiS.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM