Migalski o PiS: "Partia nie kontroluje swojego obrazu"

Zdaniem Marka Migalskiego, wyrzuconego z delegacji PiS do europarlamentu, partia "kompletnie nie kontroluje swojego obrazu". Twierdzi, że przyszłe wybory samorządowe PiS przegra, choć nadal wierzy w Jarosława Kaczyńskiego, "jako jedynego, który może odsunąć gnuśne rządy Platformy od władzy".

Marek Migalski wyznaje, że decyzję o wyrzuceniu go z szeregów PiS w Parlamencie Europejskim, przyjął ze zrozumieniem, ale i z żalem. - Ale nie o moje żale chodzi, tylko o to, czy - po pierwsze - miałem rację pisząc ten list, a po drugie - czy miałem rację pisząc to w tym liście - mówi w Radiu RMF FM.

- I wreszcie, czy rację miał Jarosław Kaczyński wyrzucając mnie. Bo w moim przekonaniu to, co się obecnie dzieje, utwierdza mnie w takim myśleniu, że partia kompletnie nie kontroluje swojego obrazu. To, co widzieliśmy, jakaś drgająca kamera znad biurka, prezes mówiący do jakiegoś niszowego medium, rzeczy, których nigdy nie powinien powiedzieć - komentuje ostatni wywiad Jarosława Kaczyńskiego dla portalu społecznościowego Miagalski, w którym prezes PiS mówił m. in. o mówi o chamstwie polityków Platformy Obywatelskiej.

- Kolejne trzy dni zajmie PiS-owi tłumaczenie się z tego. Kiedyś Rafał Ziemkiewicz powiedział, że Jarosław Kaczyński przypomina czasami takiego zgryźliwego stryjka, który wszystkich poucza przy stole. I to nie jest rola opozycji. To, że politycy Platformy potrafią być chamscy, to ja wierzę, ale po co mówi o tym lider opozycji? - dodaje Migalski.

Zdaniem Migalskiego najbliższe wybory samorządowe Prawo i Sprawiedliwość przegra. Obawia się też, że w liście prezesa do polityków PiS są już wskazane osoby, które będą za porażkę obwiniane. - To będę ja i to będą wszyscy ci, którzy mieli odwagę powiedzieć krytyczne słowa wobec obecnej linii partii - podsumowuje Migalski.

DOSTĘP PREMIUM