Tusk o tajnych więzieniach: Racja stanu każe mi być dyskretnym

- Nie namówicie mnie bym o tym mówił. Sprawę bada prokuratura. Racja stanu każe mi być dyskretnym - tak premier Donald Tusk skomentował doniesienia agencji AP, o tym że w Polsce istniały tajne więzienia CIA i poddawano w nich torturom więźnia Abda al-Rahima al-Nashiriego.

Premier Donald Tusk odniósł się do sprawy w trakcie swojej podróży po Indiach i Wietnamie. - Nie namówicie mnie bym o tym mówił. Sprawę bada prokuratura. Racja stanu każe mi być dyskretnym - stwierdził szef polskiego rządu.

Agencja AP, powołując się na raport inspektora generalnego CIA i anonimowe źródła w wywiadzie twierdzi, że w tajnych więzieniach w Polsce był przetrzymywany i torturowany Abd al-Rahim al-Nashiri, jeden z organizatorów zamachu na amerykański okręt wojenny USS Cole w Jemenie. Przesłuchaniami zajmował się agent o imieniu Albert i jego przełożony Mike. Agenci używali niesankcjonowanych wewnętrznymi regulaminami brutalnych metod przesłuchań więźnia. Według raportu inspektora generalnego CIA, Albert użył półautomatycznego pistoletu, symulując egzekucję al-Nashiriego. Więzień był skuty i miał nałożony na głowę kaptur. Po przystawieniu mu do głowy broni Albert parokrotnie naciągał suwadło w pistolecie, udając jego ładowanie. Zbliżał też do nakrytej kapturem głowy więźnia uruchomioną wiertarkę elektryczną, chociaż bez wiertła.

Wiele śledztw w jednej sprawie

Sprawa tajnych więzień CIA zaczęła się w listopadzie 2005 r. od publikacji w "Washington Post". Potem Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy powołało komisję Marty'ego. Jej raport (przyjęty przez Radę Europy) mówił, że więźniów przetrzymywano w Rumunii, Polsce i na Litwie. Polskie władze temu zaprzeczyły, a w nieoficjalnych wypowiedziach politycy odpowiedzialni za służby specjalne mówili o wypełnianiu przez Polskę zobowiązań sojuszniczych wobec USA. Zwracali też uwagę, że obciążenie krajów Europy Wschodniej sprawą nielegalnych więzień zwiększa zagrożenie działaniami odwetowymi ze strony terrorystów.

Jednak latem 2008 r. polska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez nasze władze (chodziło o rządy SLD), które miały zgodzić się na powstanie na polskim terytorium kontrolowanej przez Amerykanów bazy. We wrześniu 2008 r. "Gazeta" ujawniła, że prokuratura ma notatkę Agencji Wywiadu na temat bazy. Nie wynika z niej wprost, że w bazie kogoś przetrzymywano, ale jest mowa o tym, że baza jest podległa wyłącznie nadzorowi CIA.

DOSTĘP PREMIUM