Będzie więcej limuzyn przed unijną prezydencją Polski

Biuro Ochrony Rządu kupuje nowe samochody. Już teraz cztery pierwsze limuzyny BMW serii 7 (dwie czarne i dwie srebrne) trafiły do bazy przy ul. Podchorążych w Warszawie. Będą wozić unijne delegacje w czasie naszej prezydencji w UE w drugiej połowie 2011 r.

Cztery pierwsze auta dostarczył dealer BMW z Poznania. Z Mercedesem wygrało przede wszystkim ceną. Pierwsze zamówienie opiewa na prawie półtora miliona złotych. I to wcale nie najdroższe modele w ofercie firmy. Dodatkowo wyposażono je w system rozrywki dla pasażerów (DVD, TV, audio), oświetlenie i sygnały dźwiękowe, jakie powinny być zainstalowane w pojazdach uprzywilejowanych.

To nie koniec zakupów nowych samochodów na potrzeby Biura Ochrony Rządu. Wszystkie mają być w jednym z najwyższych dostępnych standardów. Chodzi o komfort i bezpieczeństwo pasażerów, ale także maksymalne wsparcie dla kierowcy (system wykrywania przeszkód w nocy czy sygnalizator pojazdu wjeżdżającego w martwą strefę).

Do przetargu na resztę nowych samochodów dla BOR stanęły oprócz koncernu z Bawarii, Mercedes, Audi i Volvo. Poza osobowymi limuzynami BOR ma zakupić auta z napędem na cztery koła. Komu nowe wozy będą służyć po naszej prezydencji w Unii, tego jeszcze nie wiadomo.

Koncern BMW ma w Monachium specjalną komórkę przygotowującą opancerzone samochody dla służb czy polityków. Kupione limuzyny to tylko auta reprezentacyjne, ze względu na koszta, doposażone w Polsce.

DOSTĘP PREMIUM