Kaczyński nie przyjdzie na obrady RBN - Koziej rozczarowany

- Odmowa udziału w takim organie jak RBN rozczarowująca jest dla mnie, niestety - tak gen. Stanisław Koziej skomentował w Popołudniu Radia TOK FM odmowę prezesa PiS wzięcia udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Jarosław Kaczyński ogłosił dziś, że po "sprawie krzyża" nie uważa prezydenta Bronisława Komorowskiego za partnera do rozmowy. W związku z tym nie zamierza uczestniczyć w pracach Rady Bezpieczeństwa Narodowego, której najbliższe posiedzenie ma odbyć się 29 września, w środę. Przybycie na nie zapowiedział już Grzegorz Napieralski, lider drugiej co do wielkości partii opozycyjnej.

- Bardzo żałuje, to rozczarowujące, bo myślałem że sprawy bezpieczeństwa narodowego, czyli nas wszystkich i bezpieczeństwa państwa całego powinny zajmować każdego, niezależnie od poglądów politycznych, niezależnie od własnych kłopotów i smutków - tak szef BBN gen Stanisław Koziej ocenił reakcję Kaczyńskiego.

Koziej powtórzył też, że prezydent nie poleci na najbliższą wizytę do Charkowa wyremontowanym tupolewem - bliźniaczym samolotem tego, który rozbił się pod Smoleńskiem. Twierdzi, że to mało prawdopodobne: - Nie wiem, czy nie poleci, lecą razem z nim. Myślę, że ten tupolew jeszcze jest wciąż jest badany przez polskie służby, sprawdzany, nie wiem czy na sobotę będzie gotowy do lotu. Podejrzewam, że on nie będzie do użytku i loty będą embraerem.

Rosja na razie nie zwróci nam szczątków Tu-154. "Dziwne"

Według agencji Interfax Rosja nie zwróci na razie Polsce szczątków prezydenckiego tupolewa, który rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem. Rosjanie tłumaczą, że to materiał dowodowy prowadzonego u nich śledztwa. Wczoraj o zwrot wraku apelował polski minister sprawiedliwości.

- Trochę to jest dziwne. Abo Rosjanom ten wrak jest potrzebny do jakichś badań, możne nie dokończyli swoich szczegółowych badań, albo z niewiadomych powodów mogą nie być gotowi nam go przekazać. Ja nie mam pojęcia - ocenił stanowisko Rosjan Koziej.

DOSTĘP PREMIUM