Posłanki PiS bronią Radia Maryja. "Słucham jak ongiś słuchałam Radia Wolna Europa"

Dwie posłanki Prawa i Sprawiedliwości - Mirosława Masłowska i Gabriela Masłowska - stanęły w Sejmie w obronie Radia Maryja. W sejmowych oświadczeniach alarmowały: Platforma chce zlikwidować rozgłośnię o. Tadeusza Rydzyka. - Nie wyobrażam sobie, żeby zabrano możliwość słuchania tej stacji - stwierdziły.

Oświadczenia w obronie Radia Maryja posłanki wygłosiły z sejmowej mównicy w ubiegły czwartek, późnym wieczorem. Publikuje je teraz na swoich stronach internetowych Kancelaria Sejmu.

Radio Maryja jak Radio Wolna Europa

"Platforma Obywatelska poprzez osobę nowego szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jana Dworaka, chcąc rozprawić się z jedynym niezależnym Radiem Maryja, grozi zabraniem koncesji, zdjęciem z anteny, nie wspominając o ciągłym ośmieszaniu" - czytamy w oświadczeniu Mirosławy Masłowskiej, która jednocześnie zdeklarowała się, że jest wierną słuchaczką Radia Maryja.

"Słucham Radia Maryja, jak ongiś słuchałam Radia Wolna Europa. I powiem więcej: Nie wyobrażam sobie, żeby zabrano mi możliwość słuchania tej stacji. Dlatego boję się, że może to nastąpić. Mam nieodparte wrażenie, że dotyka nas déja vu sprzed wielu lat, gdy słuchałam zagłuszanej, zakazanej, ośmieszanej stacji Wolna Europa - tylko dlatego, że rząd chciał ukryć rzeczywistość i prawdę, w której żyjemy" - zauważyła Mirosława Masłowska.

Jej zdaniem likwidacja mediów o. Rydzyka to koniec z wolnością słowa w Polsce. A to kolejno - jak zauważa w swoim oświadczeniu posłanka PiS - "krok do zagrożenia demokracji".

Szef KRRiT dyskryminuje słuchaczy Radia Maryja?

W podobnym tonie wypowiedziała się jej koleżanka z partii, o takim samym nazwisku, Gabriela Masłowska.

W swoim oświadczeniu podkreśliła, że szef KRRiT dyskryminuje słuchaczy Radia Maryja. Jak zauważyła Jan Dworka w jednym z pierwszych wywiadów miał sugerować, że rozgłośnia o. Rydzyka łamie koncesję, bo nadaje reklamy. "Oświadczam jako słuchacz i gorący zwolennik Radia Maryja, że radio to nie nadaje żadnych reklam, a posługiwanie się publicznie kłamstwem ma na celu zdyskredytowanie go w oczach Polaków" - stwierdziła Gabriela Masłowska.

"Czy rozpoczęto, poprzez zaangażowanie władz mediów publicznych, w taki właśnie sposób budowę totalitaryzmu ideologicznego? Przed tym stanowczo protestuję zarówno w imieniu własnym, jak i moich wyborców oraz milionów słuchaczy Radia Maryja" - zaapelowała dalej posłanka Masłowska z PiS.

Wcześniej w obronie Radia Maryja w Sejmie stanęła także posłanka Anna Sobecka .

DOSTĘP PREMIUM