Bielecki: Nie można postawić pomnika ofiar na osi Pałacu Prezydenckiego, ale...

Czesław Bielecki starł się z Moniką Olejnik w programie "Kropka nad i" w TVN24. W rozmowie z dziennikarką wypowiedział się nt. decyzji Hanny Gronkiewicz-Waltz ws. pomnika ofiar tragedii smoleńskiej. - W dziedzinie konserwacji zabytków nie jest ona osobą kompetentną, ja jestem - mówił.

Na początku wywiadu Czesław Bielecki, kandydat PiS w wyborach na prezydenta stolicy, opowiedział o swojej wizji Warszawy. - Ja chciałbym, aby Warszawa inaczej wyglądała, inaczej żyła, żeby miała warszawskie tempo - zapowiedział. Według niego, tempo zmian w Warszawie jest "haniebnie powolne". Przykładem dla niego jest np. brak dużego parkingu publicznego w centrum Warszawy. - Energię warszawiaków trzeba wyzwolić - podsumował Bielecki.

Nie obawia się również wysokich notowań obecnej prezydent miasta. - Zobaczymy, jak będzie wyglądać Hanna Gronkiewcz-Waltz pod koniec naszej konfrontacji - powiedział. Uważa, że ma większe doświadczenie niż ona.

Pomnik nie, ale...

Bielecki wypowiedział się nt. decyzji Hanny Gronkiewicz-Waltz ws. pomnika ofiar tragedii smoleńskiej. Stwierdziła ona, że nie można go postawić przed Pałacem Prezydenckim, bo konserwator zabytków na to nie pozwolił. - Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz w dziedzinie konserwacji zabytków nie jest osobą kompetentną. Ja, który przedłużyłem schody w Zachęcie, ja, który odbudowałem Pałac Pod Karczochem, jestem kompetentny - powiedział Bielecki. - Na pewno nie można postawić żadnego pomnika ofiar na osi Pałacu Prezydenckiego, ale to nie znaczy, że urzędnik pani prezydent może arbitralnie ocenić, czy w ogóle można czegoś dotknąć - dodał.

Bezpartyjny kandydat

Czesław Bielecki przez cały wywiad podkreślał, że jest kandydatem niezależnym. - Ja nie jestem przedstawicielem partii, tylko bezpartyjnym kandydatem, który proponuje bezpartyjną politykę miejską. Ja uważa, że Warszawa jest miastem, które nie potrzebuje polityki - mówił. Zastrzega jednak, że "zawsze był zwierzęciem politycznym".

Wywiad przebiegł w nerwowej atmosferze. Czesław Bielecki często przerywał Monice Olejnik. Nie podobały mu się niektóre pytania dziennikarki. Doszło do kilku słownych scysji.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM