"To są sprawy dla kabareciarzy". Semka o przenosinach Tuska do Sejmu

Żeby trzymać rękę na pulsie premier w przyszłym tygodniu przeniesie się do Sejmu. W ten sposób szef rządu chce nadzorować prace posłów nad pakietem 40 ustaw. - Tuskowi będzie ciasno. Gabinet premiera jest duży, ale nie taki jak w kancelarii - komentował ironicznie w TOK FM Piotr Semka. Jak dodał " to są sprawy, które nadają się dla kabareciarzy". - Jak Tusk tam przyjdzie to będzie ino furczało - dodał Paweł Wroński.

PR i przenosiny premiera do Sejmu. Przeczytaj

Chyba tylko premier Tusk i jego najbliższe otoczenie nie widzi w planowanych przenosinach zgrabnego pomysłu PR-owego. - Premier Tusk postanowił wykonać dobry zabieg PR-owski. Ten tryb postępowania zaczął się od spotkania z prezesami OFE, kiedy premier "objeżdżał" szefów funduszy. Teraz przeniesie się do Sejmu i będzie nadzorował niesfornych posłów, którzy pewnie nie chcą pracować, bo to są same lenie. A jak Tusk tam przyjdzie to będzie ino furczało. To jest niepoważne - komentował w Poranku Radia TOK FM Paweł Wroński. Ale jak dodał dziennikarz "Gazety Wyborczej": rzeczy, z których my się śmiejemy okazują się bardzo skuteczne - może ludzie to kupią.

- Tuskowi będzie ciasno. Gabinet (red. sejmowy) premiera jest duży, ale nie taki jak w kancelarii. Cały dwór premiera pewnie ma kłopot, ci wszyscy doradcy. Kto zostaje w kancelarii zostanie uznany za słabiaka - ironizował Piotr Semka.

Zdaniem publicysty "Rzeczpospolitej" przenosin do Sejmu nie da się poważnie komentować. - Jeśli tak wyglądają rządy w Polsce, że trzeba się przenosić żeby popchnąć sprawy do przodu... To są sprawy, które nadają się dla kabareciarzy. Gdyby podobna sprawa zdarzyła się premierowi Kaczyńskiemu, to pewnie "Szkło kontaktowe" pękłoby na kawałki - mówił Semka. - Premier Kaczyński jest dostatecznie śmieszny sam w sobie. Trudno jest mu dorównać - dodał Paweł Wroński.

Tusk walczy w władzę w PO?

- Jeżeli premier i jego otoczenie faktycznie działają PR-owsko - to ok. Ale jeżeli Tusk myśli, że częstsza obecność w Sejmie umocni jego wpływy w Platformie to mam poważne wątpliwości. Tusk traci pozycję w PO. Same wizyty w Sejmie tego nie zmienią - spekulował w TOK FM Andrzej Stankiewicz.

"Tusk mówi, że jest lepiej. My czujemy, że ni ch..."

Z taką opinią nie zgadza się Wroński. - Tusk jest obecnie największym walorem PO . Oni z samego instynktu samozachowawczego nie będą z tego waloru rezygnować - ocenił dziennikarz "GW".

Jak mówił nie ma nic złego w tym, że różni politycy (m.in. Cezary Grabarczyk) zdobywają większe wpływy. - Do momentu kiedy oni zajmują się zdobywaniem przyczółków - Tusk może być spokojny. Tam nie ma nikogo, kto może wyrosnąć jako alternatywa wobec niego - mówił w Poranku Radia TOK FM.

Premier zajmie swój gabinet przy ul. Wiejskiej podczas najbliższego posiedzenia Sejmu, które rozpocznie się 6 października.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM