Kaczyński: Miejsce Polski jest bardzo nisko. To jest nam pokazywane

- Cała sprawa tego śledztwa jest jednym wielkim skandalem i nieustannym pokazywaniem Polakom i polskiemu rządowi, mimo jego łaszenia się do Rosji, gdzie jest jego miejsce. Jego miejsce jest bardzo, bardzo nisko i to jest nieustannie, demonstracyjnie pokazywane - powiedział Jarosław Kaczyński. Odniósł się też do sprawy "proszków". - Jeżeli ktoś w tej chwili jest na proszkach, to być może oni - odpowiedział, mając namyśli polityków PO.

Kaczyński:"Polska ma niską pozycję" Według prezesa PiS "to jest kolejny akt radykalnego obniżenia rangi Polski, zepchnięcia Polski do niższej ligi". - Że Rosjanie to robią w ramach neoimperialistycznej polityki, to rozumiem, ale dlaczego polski rząd w tym pomaga, tego nie rozumiem - powiedział Kaczyński.

Polityk wypowiedział się też na temat działań rządu ws. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. - To, co proponuje pan Klich to jest polityka lęku. Takiej lękliwości najdalej posuniętej, sprzecznej z honorem Polaków. To mocno uderza w naszą pozycję międzynarodową. My stajemy się krajem, który można lekceważyć. Ten rząd robi wszystko, żebyśmy byli takim krajem.

"Sporej wielkości widoczny postument"

Prezes PiS wyjawił, że nie wybiera się do Smoleńska w najbliższym czasie. Kilka zdań poświęcił sprawie pomnika ofiar katastrofy. - Na Krakowskim Przedmieściu przed kościołem Karmelitów obok pałacu powinien stać pomnik. Sporej wielkości widoczny postument. To ma być przedsięwzięcie duże, takie widoczne w skali Krakowskiego Przedmieścia, w szczególności patrząc od Placu Zamkowego. To ma być przedsięwzięcie pod względem architektonicznym wpisujące się w Krakowskie Przedmieście - powiedział.

- To powinien być początek, ten ruch będzie narastał. Tych ulic, placów, pomników, tablic, postumentów imienia Lecha czy Marii Kaczyńskiej będzie więcej. Trzeba też uczcić wszystkich, bo lecieli oni tam w szczytnym celu, bez względu na poglądy - dodał.

Na konferencji prasowej padło też pytanie o lekarstwa, pod wpływem których polityk PiS miałby podejmować decyzje. - To są niestosowne pytania ludzi chorych z nienawiści. Nienawiści PO wskazuje na potworny strach. Oni się strasznie boją i mają się czego bać. Jeżeli ktoś w tej chwili jest na proszkach, to być może oni.

DOSTĘP PREMIUM