Fotyga: premierze z uścisku Putina się pan nie wywinie

Anna Fotyga pisze artykuł, który ma, według niej, wzmocnić wymowę niedawnego listu prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Zarzuca w nim też premierowi Tuskowi, że narzucił Polakom interpretację pisma wygodną dla siebie. Na koniec wieszczy Tuskowi: z uścisku Putina się pan nie wywinie, nie zazdroszczę panu.

Artykuł Anny Fotygi Czytaj tutaj

Szef PiS pisał o neoimperializmie Moskwy i oznakach spadku zainteresowania naszą częścią świata ze strony USA, krytycznie też ocenił skuteczność działań UE.

- Tym spośród Państwa, którzy nie zajmują się na codzień (pisownia oryginalna - przyp. red.) polityką zagraniczną wyjaśniam, że diagnoza postawiona przez pana Jarosława Kaczyńskiego dla większości europejskich analityków i polityków nie jest w najmniejszym stopniu zaskakująca. Krytycznie oceniali sytuację w liście do Baracka Obamy przywódcy większości państw regionu, w tym Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski. Ten list, przypominam, uzyskał również pozytywną opinię ś.p. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Podobnie wypowiadają się Richard Pipes, Władimir Bukowski, Halford Mackinder, Simon Araloff - pisze była minister spraw zagranicznych .

I pyta o co chodzi Platformie? - Ani jednym zdaniem prezes nie donosi się do polityki zagranicznej prowadzonej przez obecny rząd - tłumaczy Fotyga.

- Wbrew marzeniom premiera Tuska Jarosław Kaczyński nie skupia się na własnym boisku - dodaje była minister.

Tusk mnie szczerze rozbawił, Sikorski nie zwiedził Kremla

- Mówiąc o tym, że artykuł łamie konsensus w polityce zagranicznej premier Tusk zdołał mnie szczerze rozbawić. Zarówno premier, jak i jego otoczenie znależli się (pisownia oryginalna - przyp. red.) w pułapce, którą sami sobie przygotowali. Taki los spotyka polityków, którzy bawią się w tworzenie "narracji", gry pozorów w polityce zagranicznej - pisze Fotyga i wtajemnicza czytelników w zakulisowe gry dyplomatyczne - Minister Sikorski podczas swojej wizyty w Moskwie został odprawiony od drzwi Kremla, nie mógł go zwiedzić. Przeciętny Polak niewiele wie o niuansach gier dyplomatycznych. Nie zdaje sobie sprawy, jak wielkim afrontem, lekceważeniem ministra, a co za tym idzie Polski, była ta sytuacja. Minister we właściwym sobie dobrym stylu, z chłopięcym, szerokim uśmiechem, bez zaciskania zębów przełknął ten afront - dodaje była szefowa MSZ.

Tusk oszukuje Polaków, bo narzuca interpretację

- Największym znanym w historii polityki zagranicznej i najtragiczniejszym w skutkach złamaniem konsensusu była gra Donalda Tuska i innych ważnych przedstawicieli jego obozu z Rosjanami w sprawie obchodów katyńskich, przeciw własnemu Prezydentowi - tłumaczy Fotyga i wieszczy premierowi -

Pana miejsce, Panie Premierze w Smoleńsku, po katastrofie, było w pozycji na baczność, w błocie i ciemności przy ciele Prezydenta, a nie w uścisku Putina. Z tego uścisku już się Pan nie wywinie. Nie zazdroszczę Panu.

- Prezes PiS chciał, by jego wizja sytuacji Europy Środkowej i Wschodniej trafiła do kręgów opiniotwórczych na świecie. Z troski o los naszego regionu, jako kontynuator idei I Zjazdu Delegatów NSZZ "Solidarność", myśli i polityki Lecha Kaczyńskiego. Eurodeputowani PiS uznali ten artykuł za ważny głos w debacie, przesłali swoim kolegom. Parlament Europejski określany jest m.in. jako "forum debaty". Przekazaliśmy artykuł dyplomatom i innym politykom.

Platforma Obywatelska podniosła niebywałą wrzawę, próbując narzucić kłamliwą interpretację artykułu. Pan znów oszukuje Polaków, Panie Premierze - kończy Fotyga.

DOSTĘP PREMIUM