Palikot: To jest moje ostatnie wystąpienie pod logo PO

- Pozostając do 6 grudnia członkiem partii i posłem parlamentu, przestając jednak już pełnić funkcje kierownicze, uznałem, że nie powinienem pod logiem PO pojawić się w przestrzeni publicznej. No chyba, że przypadkowo - powiedział Janusz Palikot ogłaszając swoją rezygnację z przewodniczenia lubelskiej PO.

Palikot wyliczając dotychczasowe osiągnięcia Platformy po raz kolejny poparł na prezydenta Lublina w nadchodzących wyborach samorządowych kandydata PO Krzysztofa Żuka.

Nadchodzi małe trzęsienie ziemi?

Janusz Palikot zapowiedział, że teraz czeka go miesięczny objazd po Polsce związany z tworzeniem struktur regionalnych nowego stowarzyszenia. Dodał też, że w najbliższych tygodniach będzie miał sensacyjna wiadomość dla mediów związaną z samym Ruchem Poparcia Palikota. - Małe trzęsienie ziemi na polskiej scenie politycznej nadchodzi - powiedział i dodał, że liczy na 12 procent poparcia w wyborach parlamentarnych.

Polityk PO zastrzegł, że nie chce, by jego odejście pociągnęło za sobą masowe wystąpienia lubelskich działaczy Platformy i przejście do nowego Ruchu Poparcia Palikota. - Pojedyncze osoby znajdą się w tym Ruchu, a później partii, ale to nie będzie oznaczało jakiegoś kataklizmu dla PO - podkreślił.

Palikot dodał też, że 15 stycznia regionalny zjazd wybierze nowego szefa lubelskiej PO, a jeszcze w tym tygodniu zrezygnuje z kierowania sejmową komisją Przyjazne Państwo.

W sobotę polityk podczas kongresu Ruchu Poparcia Palikota ogłosił, że 6 grudnia odejdzie z PO i złoży mandat poselski.

DOSTĘP PREMIUM