Tusk głosował 3 razy na 1232 głosowania. "Ale chyba trafnie przynajmniej" - komentuje premier

Donald Tusk zgodnie z zapowiedziami pojawił się rano w Sejmie i od razu skierował się do gabinetu, w którym będzie urzędował podczas wszystkich tegorocznych posiedzeń. Zapytany o informacje TOK FM, według których w 2010 roku brał udział tylko w trzech z tysiąca dwustu trzydziestu dwóch głosowań, mówił: - Nie opuściłem żadnego głosowania, kiedy mogłem na nim być.

- Głosował Pan w ciągu roku trzy razy - pytał premiera reporter TOK FM. - Ale chyba trafnie przynajmniej - odpowiadał Donald Tusk na sejmowym korytarzu. I wyjaśniał: - Nie opuściłem żadnego głosowania, wtedy kiedy mogłem na nim być.

Politycy opozycji sceptycznie wypowiadają się o przeprowadzce premiera do Sejmu. - To teraz najsłynniejsza przeprowadzka w Polsce. Wszyscy się tym interesują - mnie wydaje się to trochę zabawne i śmieszne. Według nomenklatury bajkowej Osiołek będzie teraz Shreka pilnował. Potrzebny jest "nadmarszałek", bo Grzegorz Schetyna nie ma zaufania premiera - mówił w TOK FM Adam Hofman z PiS , nawiązując do słynnego zdania premiera, że Grzegorz Schetyna łączy cechy gladiatora i Shreka .

Z kolei Paweł Piskorski , lider Stronnictwa Demokratycznego oraz były sekretarz generalny PO, mówi: - Jeżeli premier zapowiedział przeprowadzkę do Sejmu i wielką ofensywę, to wygląda to na kolejny napompowany propagandowy balon, z którego powoli uchodzi powietrze. Rząd działa tak: skoro nie mamy co powiedzieć ani nie wprowadzamy żadnych zmian, to przynajmniej mieszajmy łyżką w kubku herbaty bez cukru. Bardziej słodko nie będzie, ale przynajmniej będzie wrażenie, że premier i rząd starają się.

Czy premier powinien brać udział w głosowaniach w Sejmie?

DOSTĘP PREMIUM