35 proc. dla kobiet na listach i kara za brak parytetu. Projekt zaakceptowany

Coraz bliżej do ustanowienia parytetów na listach wyborczych. Posłowie ze specjalnej sejmowej podkomisji zaakceptowali dziś w całości zmiany proponowane w ordynacji wyborczej.

Projekt zakłada, że na liście wyborczej będzie musiało znaleźć się co najmniej 35 proc. kobiet i co najmniej 35 proc. mężczyzn. Posłowie postanowili ustanowić sankcje za to, jeśli dany komitet wyborczy nie uwzględni tych kwot. - Taki komitet nie będzie po prostu rejestrowany - mówi w rozmowie z TOK FM Halina Rozpondek z PO, szefowa podkomisji zajmującej się ustawą parytetową.

- Dzisiaj uzupełniliśmy legislacyjne braki w projekcie. Bez głosów sprzeciwu przyjęliśmy w całości projekt - dodaje posłanka Platformy. Teraz dokument trafi do nadzwyczajnej komisji sejmowej zajmującej się stworzeniem kodeksu wyborczego. - W listopadzie i ten kodeks i ustawa parytetowa będzie mogła być przyjęta przez Sejm - mówi nam Waldy Dzikowski z PO.

Ustawa parytetowa nie będzie jednak obowiązywała w czasie najbliższych wyborach samorządowych. Ale politycy zapewniają, że według zawartych w niej zasad listy wyborcze będą układane już przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi.

DOSTĘP PREMIUM