SLD: Budżet to ele-mele-dutki. PiS: Rostowski jak Palikot

SLD krytykuje projekt budżetu na 2011 rok, przygotowany przez rząd PO i ministra finansów Jacka Rostowskiego. Według lewicy projekt jest niespójny. - To nie jest budżet, to desperacja - tak o projekcie budżetu na rok 2011 mówi Jerzy Wenderlich.

Opozycja zgodnym chórem krytykuje przedstawiony dziś w Sejmie przez ministra finansów Jacka Rostowskiego projekt budżetu na 2011 rok. Rozwiązania zaproponowane przez Rostowskiego ostro skrytykował Jerzy Wenderlich. - Chcielibyśmy klaskać, sprzyjać, chcielibyśmy pomagać, gdyby projekt budżetu był rzeczywiście dokumentem spójnym - mówił Wenderlich. - To nie jest budżet, to są ele-mele-dutki, wyliczone na jakimś amatorskim liczydle - dodał.

Wenderlich: To nie jest budżet, to jest desperacja

A PiS atakuje samego ministra Rostowskiego. - Pan Rostowski zastępuje w PO pana Palikota - mówił Mariusz Błaszczak. - Zamiast zajmować się finansami naszego kraju, uprawia spektakl polityczny - dodał szef sejmowego klubu PiS.

Błaszczak: Rostowski zastępuje w PO Palikota

Błaszczak wypomniał Rostowskiemu krytykę polityki fiskalnej rządów PiS i ponownie przypomniał, że to za rządów Prawa i Sprawiedliwości obniżone zostały podatki.

- To dzięki temu kryzys nie dotknął nas tak dotkliwie, jak naszych sąsiadów - skonstatował Błaszczak. - Przyznawał to nawet Jan Krzysztof Bielecki - dodał poseł. I przypomniał kolejne sukcesy rządu PiS: milion nowych miejsc pracy, spadek kosztów pracy i przywrócenie corocznej waloryzacji rent i emerytur.

- Pan Rostowski woli o tym nie pamiętać. Woli zajmować się teatrem politycznym, zamiast finansami naszego kraju - zakończył Błaszczak.

DOSTĘP PREMIUM