Migalski: Linia partii grozi marginalizacją a nawet zniknięciem PiS ze sceny politycznej

Radykalizm i fanatyzm zwolenników Jarosława Kaczyńskiego może doprowadzić do całkowitej izolacji PiS na scenie politycznej. Do takiego wniosku doszedł Marek Migalski po doświadczeniach słowackiej partii HZDS. Europoseł na blogu salon24.pl przypomina historię ugrupowania, które przez osiem lat dominowało w polityce, by ostatecznie stracić władzę.

"Czy nie jest tak, że obecna linia partii prowadzić będzie do trwałej marginalizacji tej formacji, a w ostateczności do jej zniknięcia? Może nawet się zdarzyć, że PiS wygra przyszłoroczną elekcję parlamentarną (choć nic na to nie wskazuje), ale i tak nikt nie będzie chciał z nim rządzić" - przestrzega europoseł Migalski na blogu .

HZDS - Ruch na Rzecz Demokratycznej Słowacji, zaczynał jako partia o wielki poparciu i przez prawie osiem lat (od 1990 do 1998) sprawował władzę. - Było to możliwe dzięki osobistej popularności i charyzmie lidera partii. I w 1998 roku HZDS wygrał kolejne wybory - przypomina Marek Migalski.

Bezrefleksyjność wobec lidera może zaszkodzić

Mimo nieprzerwanego rządzenia lider Ruchu zaczął gwałtownie tracić popularność, "gdyż wyborcy widzieli coraz bardziej wyraźnie, że nie jest on już takim mocnym graczem, jak kiedyś (choć ci wyborcy, którzy przy nim zostali, stawali się coraz bardziej fanatyczni i bezrefleksyjni)".

Polityk wylicza kolejne sukcesy HZDS aż do wyborów w 2006 roku. Wtedy Ruch na Rzecz Demokratycznej Słowacji zdobył ledwo 9% poparcia, i choć wynik był znikomy, partii udało się wejść do koalicji rządzącej.

Wybory w 2010 roku to już ostateczny koniec HZDS. "Ugrupowanie to, po raz pierwszy od 1990 roku, nie weszło do parlamentu. Poddaję ten przykład pod rozwagę fanatycznym zwolennikom Jarosława Kaczyńskiego" - przestrzega europoseł Migalski.

"Kto dzisiaj bezmyślnie i bezrefleksyjnie akceptuje obecną linię tego ugrupowania (PiS) i poddaje się zupełnie wierze w geniusz prezesa, ten uprawdopodabnia taki scenariusz i gwarantuje PO rządzenie na wieki" - napisał europoseł.

DOSTĘP PREMIUM