Przedwyborcze kłótnie w bydgoskiej PO

Wybory samorządowe coraz bliżej, więc kampania nabiera rumieńców. W Bydgoszczy zaskakujące nominacje. Wiceprezydent miasta Maciej Grześkowiak, członek Platformy Obywatelskiej, zamiast popierać jej kandydata, będzie stratował do rady miasta z komitetu wyborczego największego konkurenta PO.

Wiceprezydent Bydgoszczy Maciej Grześkowiak jest członkiem Platformy Obywatelskiej. Jednak nie zamierza jej popierać. Będzie kandydował na radnego z komitetu największego konkurenta PO, obecnego prezydenta miasta Konstantego Dombrowicza. - Wizja prezydenta Dombrowicza, to jak zarządza miastem i co proponuje na przyszłość jest najlepsze dla miasta. Wybieram Bydgoszcz, a nie partię - zapowiada Grześkowiak.

Według władz Platformy, taka decyzja jest niedopuszczalna. - Taka sytuacja dla nas jest całkowicie nie do zaakceptowania. Członek Platformy nie może działać wspierać naszego kontrkandydata - mówi szef bydgoskiej PO - Paweł Olszewski.

Na razie Maciej Grześkowiak jest jeszcze członkiem Platformy. - Moje członkostwo zostało zawieszone. Straciłem funkcję w zarządzie regionu partii, bo zawieszenie członkostwa automatycznie skutkuje tym, że traci się wszelkie prawa czynne i bierne wewnątrz partii a także zajmowane stanowiska - wyjaśnia Grześkowiak

O tym, czy wiceprezydent zostanie wyrzucony z Platformy Obywatelskiej, zdecyduje Rada Regionalna partii.

DOSTĘP PREMIUM