Mariusz Kamiński zarzuca rządowi brak walki z korupcją

Były szef CBA Mariusz Kamiński skierował do premiera list otwarty, w którym krytykuje politykę rządu wobec walki z korupcją, a także działania obecnego kierownictwa CBA. Kamiński oskarża też swojego następcę Pawła Wojtunika, że powierzył kierownicze stanowiska w CBA osobom, które były rozpracowywane przez tę służbę.

Czytaj list otwarty Mariusza Kamińskiego>>>

Według Kamińskiego w ciągu roku od jego dymisji rząd zaprzestał walki z korupcją. Jak pisze w liście do premiera, CBA od roku nie notuje żadnych sukcesów, a jedyne osiągnięcia, jakimi udało się pochwalić nowemu kierownictwu to sprawy rozpoczęte jeszcze pod rządami poprzednich szefów tej służby. Jako przykład podaje zatrzymanie osoby podejrzanej o korupcję w związku z działalnością kościelnej komisji majątkowej. Według Kamińskiego, sprawa ta została zakończona już rok temu i jesienią 2009 roku planowano zatrzymania w tej sprawie. Po jego odejściu sprawę odsunięto w czasie o prawie rok.

Mariusz Kamiński zarzucił też premierowi, że zaniechano wiele spraw, które prowadziło CBA, a dotyczyły osób związanych z przedstawicielami obecnej władzy oraz wymiaru sprawiedliwości i policji. W związku z tym zapowiedział, że poinformuje o tym prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta.

- Jedyna rzeczywista aktywność obecnego kierownictwa CBA polega na wysyłaniu fałszywych donosów na mnie do prokuratury i czystkach kadrowych (co zapewne Pana cieszy). Jak rozumiem z tego powodu obecnemu kierownictwu CBA przyznano 30% dodatki specjalne do pensji - pisze w liście Kamiński.

Nowy szef CBA zatrudnił podejrzane osoby?

Kolejne zarzuty były szef CBA kieruje wobec swojego następcy Pawła Wojtunika. Oskarża go, że zatrudnił na stanowiska kierownicze między innymi osoby, które były w kręgu zainteresowań CBA z powodu podejrzeń o współprace z grupami przestępczymi, korupcję i ujawnianie informacji ze śledztw. Decyzję o ich zatrudnieniu podjął obecny szef CBA pomimo posiadanej przez siebie wiedzy o tych podejrzeniach - czytamy w liście. Kamiński twierdzi również, że do służby przyjęto sporo osób, które rozpoczęły służbę jeszcze w Milicji Obywatelskiej i teraz pracę w CBA traktują jako dodatek do emerytury.

W liście znalazły się też krytyczne słowa na temat minister Julii Pitery. Mariusz Kamiński pyta premiera o efekty jej działań jako ministra, który miał zająć się zwalczaniem korupcji. Były szef CBA przypomniał, że przez trzy lata swojego urzędowania, mimo głośnych zapowiedzi Pitera nie przygotowała nowelizacji tzw. "ustawy antykorupcyjnej".

Mariusz Kamiński poinformował też w liście, że roczną odprawę za odejście z CBA, którą wypłacono na jego konto w kwocie prawie 128 tysięcy złotych przekaże na pomoc dla powodzian za pośrednictwem Caritas Polska .

DOSTĘP PREMIUM