Fotyga: Fabrykują informacje o Kaczyńskim. Przemysł nienawiści to za mało

Anna Fotyga zarzuca mediom (przede wszystkim TVN) "fabrykowanie informacji" o prezesie PiS. - Sam ?przemysł nienawiści? wobec Jarosława Kaczyńskiego już nie wystarcza - ubolewa b. szefowa MSZ.

Anna Fotyga na portalu PiS umieściła trzy odsłony swojego dramatu zatytułowanego "Platformy Obywatelskiej gry Polską". Teatralna nomenklatura to jednak tylko ozdobnik tekstu Anny Fotygi. Była szefowa Kancelarii Prezydenckiej Lecha Kaczyńskiego analizuje na stronie Prawa i Sprawiedliwości ostatnie wydarzenia: pielgrzymkę smoleńską, demonstrację przed Pałacem Prezydenta czy wizytę Bronisława Komorowskiego na Ukrainie. Prezydent uznał, że przekaz medialny dotyczący jego aktywności ukraińskiej jest zbyt słaby? Według Anny Fotygi Bronisław Komorowski zdecydował, że należy go wzmocnić "jakimiś wizerunkowymi wątkami rosyjskimi" i dlatego jeszcze na Ukrainie mówił dziennikarzom o swojej rozmowie telefonicznej z Dmitrijem Miedwiediewem. - Taki brak wyczucia jest esencją dyplomacji platformerskiej - komentuje b. szefowa MSZ.

Fotyga pisze jak manipulują

Więcej miejsca Anna Fotyga poświęciła niedawnej pielgrzymce rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej: - PR-owcy PO przygotowali piękną narracja opisująca spotkanie żon prezydentów w Smoleńsku i Katyniu w towarzystwie części rodzin ofiar. Rodzin, które, jak sądzę, w autentyczny sposób potrzebowały wizyty w miejscu katastrofy, w większości nie wpisały się w zaplanowaną narrację i nie pozwoliły na instrumentalne potraktowanie krzyża. Oficjalne modlitewne, ekumeniczne skupienie pod przewodnictwem pierwszych dam i medialnych celebrytów przeciwstawiono zmanipulowanej przez TVN, podchwyconej przez inne media relacji z wieczornej manifestacji przed Pałacem Prezydenckim. Sam "przemysł nienawiści" wobec Jarosława Kaczyńskiego już nie wystarcza, nadszedł czas fabrykowania informacji - ubolewa Anna Fotyga w "Odsłonie II" swojego tekstu.

"Ś.p. Prezydent Lech Kaczyński nie mógł przewidzieć"

Z kolei w "Odsłonie III" Anna Fotyga nie oszczędziła Prokuratora Genaralnego. Poszło o jego reakcję na decyzję Rosjan, którzy zdecydowali, że ich prokuratorzy będą w Polsce dopiero w grudniu, wraz z prezydentem Miedwiediewem. - Andrzej Seremet nie zadał pytania o powody takiej prośby, propozycję przyjął. Nie mający najmniejszego doświadczenia międzynarodowego pan Seremet staje się narzędziem gier politycznych najwyższego szczebla, rosyjskich gier wizytą ważnego dostojnika. Przyjedzie - nie przyjedzie. Jak będziecie grzeczni, to przyjedzie. (...) Ś.p. Prezydent Lech Kaczyński nie mógł przewidzieć, że jego twarde zastrzeżenia do forsowanego ze wszystkich sił przez PO rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego znajdą tak szybko i tak tragicznie swoje uzasadnienie - pisze Anna Fotyga i przestrzega przed "dalszym ciągiem dramatu". Cały "Akt II" można przeczytać na stronie Prawa i Sprawiedliwości .

DOSTĘP PREMIUM