Ludzie Unii Wolności w Kancelarii Prezydenta. Kolejne nominacje: Wóycicka

Po nominacjach dla Tadeusza Mazowieckiego, Jana Lityńskiego, Jerzego Osiatyńskiego, Henryka Wujca - pracę w Kancelarii Prezydenta rozpocznie kolejna osoba związana ze środowiskiem UW. Jak zapowiedział w TOK FM Sławomir Nowak niedługo ministrem ds. społecznych w Kancelarii Prezydenta zostanie Irena Wóycicka. Ekonomistka, która była w-ce ministrem pracy na początku lat 90. - Przyjmuję decyzje prezydenta z szacunkiem i sympatią - przyznał Tomasz Lis.

Próżno szukać wśród współpracowników Bronisława Komorowskiego rzeszy działaczy PO. Zamiast tego mamy długą listę nazwisk jednoznacznie kojarzących się z najlepszymi latami Unii Demokratycznej i Unii Wolności.

Już niedługo pracę w pałacu prezydenckim rozpocznie Irena Wóycicka. Zostanie ministrem do spraw społecznych. Znana słuchaczom TOK FM ekonomistka w pierwszej połowie lat 90. pełniła funkcję wiceministra pracy i spraw społecznych. Jej działalność polityczna była związana z UD i UW - zapowiedział w Poranku Radia TOK FM prezydencki minister Sławomir Nowak.

Nowak zapewniał, że nominacje dla ludzi ze środowiska UW nie budzą kontrowersji wśród działaczy Platformy Obywatelskiej. - Dla ludzi Platformy Tadeusz Mazowiecki jest wielkim symbolem. Postać, którą można powiedzieć, otacza się kultem w Platformie. Dla samego Bronisława Komorowskiego to człowiek-symbol. Wielka postać dla nas wszystkich, bez względu na to gdzie się sytuuje w polskiej polityce - mówił sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, odpowiedzialny za kontakty z rządem i parlamentem.

Podobnie Nowak komplementował innych powołanych niedawno prezydenckich doradców: Jana Lityńskiego, Jerzego Osiatyńskiego, Henryka Wujca. - To są osoby bardzo ważne dla PO - podkreślał.

Według prezydenckiego ministra, gdyby chcieć oceniać personalne decyzje podejmowane przez Bronisława Komorowskiego należałoby pamiętać, że przecież nawet premier Tusk przez lata związani byli z Unią Wolności.

Nominację to - jak stwierdził gość Poranka Radia TOK FM - dowód na otwartość prezydenta. - Trzeba szukać ludzi, którzy mogą coś wnosić, w czymś wspomagać i być symbolami otwarcia tej prezydentury. Z jednej strony mamy osobę wybitną, kojarzącą się ze środowiskiem lewicowym - prof. Tomasza Nałęcza, a z drugiej Tadeusza Mazowieckiego. Pomnikową postać dla polskich przemian - mówił Sławomir Nowak.

Nominacje, które cieszą

Prezydenckie nominacje dla osób, które brylowały przed laty w polskiej polityce cieszą m.in. Tomasza Lisa. - Przyjmuję decyzje prezydenta z szacunkiem i sympatią. Już sam fakt nadania Tadeuszowi Mazowieckiemu funkcji doradcy strategicznego jest dość istotnym symbolem. Mi obywatelowi daje to gwarancję, że w pewnych sprawach -ważnych, kluczowych - ten prezydent zachowa się przyzwoicie. A różnie to bywało w poprzednich - mówił redaktor naczelny tygodnika "Wprost" w TOK FM.

- Mamy grupę osób, których niewątpliwe kompetencje merytoryczne nie podlegają dyskusji - nie ma o czym gadać. Ale z drugiej strony te kompetencje prowadziły ich do innych konkluzji, niż te z którymi PO szła do wyborów. Na przykład prof. Jerzy Osiatyński - polemiczny wobec min. Rostowskiego i polityki rządu w sprawach walki z kryzysem - zwracał uwagę prowadzący Poranek Radia TOK FM Jacek Żakowski.

Zdrowie - temat wyjątkowy

Jak zapowiedział min. Nowak szczególną uwagę prezydent i jego współpracownicy poświęcą pakietowi ustaw zdrowotnych przygotowanych przez minister Ewę Kopacz. - Zaplanowane są rozmowy z panią minister i przedstawicielami klubów. Z dużą nadzieją patrzymy na te projekty, reformę która jest bardzo potrzebna, a była przewrócona przez poprzedniego - powiedział Sławomir Nowak.

DOSTĘP PREMIUM