"To wynik kampanii nienawiści zapoczątkowanej przez Tuska" - Kaczyński o ataku na biuro PiS

Od dziś odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich biur PiS ponosi rząd - powiedział Jarosław Kaczyński na specjalnej konferencji prasowej poświęconej strzelaninie w łódzkim biurze PiS-u. W wyniku zajścia jedna osoba zmarła, druga walczy o życie w szpitalu.

Kaczyński: To efekt kampanii nienawiści

Do zdarzenia doszło przed południem, w samym centrum Łodzi. Do biura PiS wtargnął uzbrojony mężczyzna z bronią i nożem . Mężczyzna postrzelił śmiertelnie jedną osobę - 62-letniego Marka Rosiaka, asystenta europosła Janusza Wojciechowskiego. Kolejną osobę zranił nożem - walczy ona o życie w szpitalu. Sprawca został ujęty i przewieziony na komisariat.

"To zamach, oni stracili życie za mnie"

- Chcę zacząć od wyrażenia współczucia rodzinom tych, którzy padli ofiarą tego zamachu - zaczął konferencję prasową prezes PiS.

Kaczyński: Za bezpieczeństwo biur PiS odpowiada rząd

- Mamy tutaj do czynienia z wydarzeniem nowym w polskiej praktyce politycznej i wydarzeniem, które z całą pewnością nie miało charakteru przypadkowego - mówił Kaczyński. - Atakujący, morderca, wpadł z okrzykami odnoszącymi się do mojej osoby i stwierdził, że skoro mnie nie ma to oni, ci, których w końcu zaatakował, ponoszą odpowiedzialność. Oni, można powiedzieć, stracili życie, czy walczą o życie za mnie. To oczywiście stawia mnie w szczególnej sytuacji - zaznaczył. Podczas ataku na biuro PiS w Łodzi zabójca krzyczał, że chce zabić Jarosława Kaczyńskiego .

"To wynik kampanii nienawiści"

- To co się stało jest wynikiem tej wielkiej kampanii nienawiści, która jest prowadzona wobec Prawa i Sprawiedliwości od dłuższego czasu. Trudno precyzyjnie określać kiedy był jej początek. Na pewno "moherowe berety" Donalda Tuska to był jej początek - stwierdził Kaczyński - A później mieliśmy już do czynienia z "dorzynaniem watahy". Przypomnę, że temu, który walczy o życie podcięto dziś gardło. Potem mieliśmy do czynienia z bydłem i całą masą różnych ataków - dodał.

- Ostatnio po śmierci prezydenta RP, po tragedii smoleńskiej, doszło już do fizycznej agresji wobec tych, którzy modlili się pod krzyżem. Doszło do tego, że na oczach policji krzyż profanowano, ludzi bito, a premier Tusk był zachwycony tym, że mamy Hyde Park - przypomniał zajścia wokół krzyża przed Pałacem Prezydenckim - I część mediów też była tym zachwycona. Tak tego typu Hyde Parki się kończą - podsumował.

"Kontynuacja tej kampanii będzie wezwaniem do morderstw"

- Dzisiaj za bezpieczeństwo wszystkich biur, pracowników, działaczy Prawa i Sprawiedliwości odpowiedzialność ponosi rząd - stwierdził prezes PiS - Każde słowo, które będzie kontynuacją tej kampanii, wszystko jedno kto je wypowie, czy to będzie polityk czy dziennikarz, to będzie po prostu wzywanie do morderstw - zaznaczył - Takie są po prostu fakty i to wszystko, co mamy w tej sprawie do powiedzenia.

Prezes PiS powiedział także, że "Parlament Europejski podjął jednomyślną rezolucję potępiającą ten mord". - Będziemy w tej sprawie działać na wszystkich możliwych odcinkach - zapowiedział.

"Będziemy walczyć, by w Polsce wróciła demokracja"

Kaczyński wraz z przewodniczącym klubu PiS Mariuszem Błaszczakiem wezwali do zwołania dzisiaj nadzwyczajnego posiedzenia dwóch komisji - Komisji Sprawiedliwości i Komisji Służb Specjalnych. - Będziemy też tą sprawę jutro stawiać w Sejmie. Będziemy walczyć o to, żeby w Polsce wróciła demokracja, wrócił normalny porządek polityczny, gdzie jest władza i opozycja, ale nie ma tego szaleństwa, nie ma tego wszystkiego co od kilku lat w związku z rządami Platformy Obywatelskiej obserwujemy - zakończył.

Tragedia w biurze PiS: Jedna ofiara nie żyje, druga walczy o życie

DOSTĘP PREMIUM