"Słowem można zabić", "Winni są Palikot, Kutz, Niesiołowski" - komentarze w PiS po strzelaninie

Dzisiejsze zabójstwo w biurze PiS skomentowali najbardziej znani politycy Prawa i Sprawiedliwości. Najostrzej wypowiada się prezes Jarosław Kaczyński, nieco łagodniej o tragedii mówiła Jolanta Szczypińska. Ostrych słów nie szczędził też wykluczony ostatnio z PiS Marek Migalski.

"Nie wiem, kto jest winny tej strasznej zbrodni w sensie prawnym. Ale w sensie politycznym i moralnym winnymi są Palikot, Kutz, Niesiołowski i wszyscy ci, którzy brali udział w "przemyśle nienawiści" wymierzonym w Kaczyńskich i w PiS" - napisał na swoim blogu Marek Migalski , europoseł wykluczony ostatnio z delegacji PiS.

"Przekroczono w Polsce Rubikon! To można porównać tylko z zabójstwem prezydenta Narutowicza" - pisze dalej Migalski - "To czołowi działacze Platformy Obywatelskiej ponoszą odpowiedzialność moralną i polityczną za tę śmierć. Niech będzie to jasne. I niech wszyscy zobaczą do czego doprowadziła wojna polsko-polska" - apeluje.

"Agresja jest obecna w debacie publicznej"

- Jesteśmy wszyscy w szoku. Jeżeli dochodzi do takiego zdarzenia w biurze poselskim, to trudno przejść koło tego obojętnie - mówiła w TVN24 posłanka PiS Jolanta Szczypińska - Wszystko mogło być, nie zdziwiłabym się gdyby to było wynikiem atmosfery nienawiści, która się nasila wokół PiS-u - dodała. Zdaniem Szczypińskiej PiS nie jest źle postrzegany, "tylko źle przedstawiany". - Ta agresja jest obecna w debacie publicznej, być może to było przyczyną - mówiła.

"To dowód, że słowem można zabić"

Jarosław Kaczyński na dzisiejszej konferencji prasowej stwierdził, że atak był "zamachem na niego". - Można powiedzieć, że on stracił życie za mnie - mówił Kaczyński o zabitym Marku Rosiaku, asystencie europosła PiS.

Kaczyński przypomniał też agresywny język używany przez polityków PO, m.in. sformułowanie o "dożynaniu watahy". Słowa te przypomniał także poseł PiS Andrzej Dera: - Padają słowa o dożynaniu watahy, o tym, że krew się poleje. Ta tragedia to dowód na to, że słowem można zabić - komentował Dera w TVN24 - Czy mam się bać chodzić do własnego biura? - pytał retorycznie.

DOSTĘP PREMIUM