Niesiołowski: Pana Kaczyńskiego za wszystko przepraszam. Teraz zobaczymy

- Jeżeli w czymkolwiek uraziłem pana Kaczyńskiego, to przepraszam. Słyszy to. Zobaczymy, czy będzie jakaś rewolucja - mówi w TVN24 Stefan Niesiołowski z PO. Zapewnia przy okazji, że jego słowa niczego nie zmienią, bo Kaczyński nie chce zakończenia konfliktu politycznego w Polsce.

Stefan Niesiołowski w rozmowie z Moniką Olejnik mówi, że nie ma możliwości zakończenia "zimnej wojny" między PO i PiS-em. - Ja w to nie wierzę. Kaczyński tego nie chce - twierdzi. Według niego, po prostu nie pozwala na to działanie PiS-u. - Problem polega na tym, że od pewnego czasu PiS odmawia innym prawa do patriotyzmu, racji, moralności - dodaje.

Nie wierzy też, żeby jego indywidualne działania mogły poprawić stosunki PO i PiS. Deklaruje jednak: "Ja, jeżeli w czymkolwiek uraziłem pana Kaczyńskiego, to za wszystko to przepraszam. Słyszy to, zobaczymy, czy będzie jakaś rewolucja". Dodaje również: "Jeżeli Kaczyński złoży mandat, to ja obiecuje, że tego samego dnia przestanę być wicemarszałkiem".

Niesiołowski przypomina, że kiedyś miał dobre stosunki z Kaczyńskim. - Wtedy, gdy zakładaliśmy partię. Kiedy była koncepcja, żeby OKP (Obywatelski Klub Parlamentarny - klub posłów i senatorów wybranych w 1989 r. z list opozycji) był jedną partią - opowiada. Później Jarosław Kaczyński oskarżył go o obalenie rządu Jana Olszewskiego, co zakończyło znajomość. - Stopniowo poznawałem bezmiar jego hipokryzji. Oskarżył mnie o obalanie rządu Olszewskiego, co było nieprawdą. Od ponad 10 lat nie zamieniłem z nim ani słowa i nie chce z nim rozmawiać - mówi.

DOSTĘP PREMIUM