"Ludzie biorą przykład z polityków i stąd radykalne posunięcia"

PRZEGLĄD PRASY. - Ludzie, którzy mają własne problemy, biorą przykład z polityków i stosują coraz bardziej radykalne metody - mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" prof. Wojciech Łukowski, socjolog z UW. Odniósł się do morderstwa w łódzkim biurze PiS: - Powinniśmy liczyć się z tym, że nie będzie to jedyne zdarzenie tego rodzaju.

- Sytuacja jest poważna - ocenia w rozmowie z "Rz" prof. Wojciech Łukowski z Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem nie można tak łatwo posługiwać się retoryką przyczynowo-skutkową oceniając tragiczne wydarzenie z Łodzi. - Tak robią politycy - znajdując pierwszą przyczynę u konkurencji. Jarosław Kaczyński wskazuje "moherowe berety", a Donald Tusk mógłby mówić o samobójstwie Barbary Blidy. W konsekwencji spirala się nakręca - uważa socjolog.

- Ludzie, którzy mają własne problemy, biorą przykład z polityków i stosują coraz bardziej radykalne metody - dodaje prof. Wojciech Łukowski. A wydarzenie z Łodzi? - Powinniśmy liczyć się z tym, że nie będzie to jedyne zdarzenie tego rodzaju.

Współzależność, nie przyczynowość

Podkreśla, że znacznie bardziej odpowiednie jest szukanie i dostrzeganie współzależności polskiej polityki. A ta "pcha polski system polityczny do coraz większego zagęszczania się złych, toksycznych emocji, a wreszcie do agresji".

Zdaniem Łukowskiego z trwającym konfliktem będziemy musieli jeszcze jakiś czas żyć, ale podkreśla, że coraz więcej ludzi broni się przed tym konfliktem zamykając się we własnych sprawach, że kończy się wytrzymałość społeczeństwa.

Cała rozmowa w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" .

DOSTĘP PREMIUM