PiS publikuje w internecie "deklarację łódzką". I wzywa do jej podpisywania

Na konferencji prasowej Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło i Mariusz Błaszczak zaprezentowali stronę, na której opublikowali "deklarację łódzką". Wezwali do jej podpisania premiera Donalda Tuska i "każdego Polaka". Deklaracja sprzeciwia się "przemocy i nienawiści" prezentując jednak tylko te słowa, które są krytyczne wobec PiS.

Deklaracjalodzka.pl - taki adres internetowy ma apel przygotowany przez Prawo i Sprawiedliwość. Partia wzywa w niej do zaprzestania używania języka uznanego przez partię za "przemoc i nienawiść w życiu publicznym i mediach".

- Zapraszamy do podpisania się przez tych, którzy uważają, że czas na zmiany w języku polskiej polityki, czas na to, żeby ten język stał się wolny od nienawiści, od aktów agresji. Zapraszamy do podpisania się pod deklaracją. Będziemy rozsyłali tę deklarację do różnych instytucji, do autorytetów, do osób zaufania publicznego, ale zapraszamy wszystkich, każdego Polaka, każdego obywatela - mówiła na konferencji Beata Szydło, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.

Epitety pod adresem PiS

W deklaracji posłowie PiS wymieniają ich zdaniem niedopuszczalne w dyskusji publicznej działania, np. "wyrażenia wzywające do przemocy i życzące śmierci, szyderstwo z sytuacji zagrożenia życia np. jaka wizyta taki zamach", "wypowiedzi przypisujące choroby psychiczne, wmawianie nienawiści i działania z niskich pobudek", "zrównywanie legalnie działających w kraju partii z reżimami i partiami totalitarnymi - np. KPP, faszyści, NSDAP".

Prawo i Sprawiedliwość wymienia także konkretne, niedopuszczalne w ich opinii określenia wobec oponentów politycznych, takie jak: "znajduje się grupa ludzi, która w tym czasie - kiedy wszyscy bez wyjątku ciężko pracują - plądruje walizki pasażerów" czy "Przyjdzie taki dzień, że Jarosław Kaczyński będzie już rozmawiał z siłami ostateczności i być może będzie miało to miejsce jeszcze w tym roku. I wówczas uznamy, że to był naprawdę dobry rok".

- W tej chwili w Polsce jest dwóch ważnych polityków, którzy mają realny wpływ na polską scenę polityczną: to pan premier prezes Kaczyński i premier Tusk. Prezes Jarosław Kaczyński deklarację łódzką podpisał. Zapraszamy także premiera Donalda Tuska, żeby również zechciał podpisać się pod tymi słowami, które są skierowane do wszystkich osób zaufania publicznego. Po to, abyśmy wspólnie spróbowali rozwiązać właśnie te złe nawyki w życiu politycznym - apelowała Szydło.

Premier: Intencja dobra tylko nienajlepsze wykonanie

Deklarację łódzką w formie dokumentu zaprezentował w piątek prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Tego samego dnia do propozycji jej podpisania odniósł się Donald Tusk. - To nie jest najgorszy trop, szukanie czegoś co może być wspólnym sformułowaniem oczekiwań wobec polityków. Wolę przyjąć, że to jest próba z dobrą intencją, tylko z nienajlepszym wykonaniem. Może znajdziemy jakiś sposób, żeby wspólnie ustalić lepsze reguły gry, lepsze niż do tej pory - mówił szef rządu.

- Trzeba mieć bardzo dużą determinację i bardzo głęboką wiarę w to, że człowiek jest raczej dobry niż zły i dlatego zakładam, że emocje powodują, że sformułowania i słowa jakie proponuje dzisiaj PiS nie leczą ran, nie wygaszają emocji, ale może nie potrafią, choć może rzeczywiście chcą - powiedział w piątek premier poproszony o komentarz do zaprezentowanej deklaracji.

W ubiegłym tygodniu Ryszard C. wszedł do łódzkiej siedziby PiS i zaatakował znajdujące się tam osoby: zastrzelił Marka Rosiaka, asystenta europosła PiS Janusza Wojciechowskiego i ciężko ranił nożem 39-letniego asystenta posła Jarosława Jagiełły - Pawła Kowalskiego. Przy Ryszardzie C. znaleziono kartkę z odręcznymi notatkami, zatytułowaną "oświadczenie", która dotyczyła polityków. 62-letniemu mężczyźnie postawiono zarzuty zabójstwa i usiłowania zabójstwa.

DOSTĘP PREMIUM