BOR podpatruje u Czechów, jak ochraniać VIP-ów

Będą nowe samochody dla VIP-ów, a ochrony nauczymy się od Czechów. Biuro Ochrony Rządu szykuje się na polską prezydencję w Unii Europejskiej.

- Cały czas analizujemy nasze potrzeby. Pytamy też unijne kraje i odpowiedniki naszych służb w tych krajach, jak oni sobie radzili z tym problemem - przyznaje w rozmowie z reporterem TOK FM major Dariusz Aleksandrowicz.

BOR chce tu korzystać z doświadczeń prezydencji czeskiej. Funkcjonariusze podpatrują też kolegów we Włoszech i Francji. - Nie wszystkie rozwiązania da się przenieść na polski grunt - zastrzega mjr Aleksandrowicz.

O konkretnych rozwiązaniach i wzorcach, z których nasi funkcjonariusze będą korzystać w Polsce, BOR nie chce mówić. - Mamy doświadczenie w ochronie dużych wydarzeń jak forum ekonomiczne czy pielgrzymki papieskie. BOR zabezpieczało je skutecznie - podkreśla Aleksandrowicz. - O ile liczebnie na pewno sobie poradzimy, to wiemy na pewno, że jest konieczność zakupu nowych środków transportu, bo te które mamy nie wystarczą - dodaje.

BOR kupił już pierwsze limuzyny, którymi będą wożone najważniejsze osoby - unijni premierzy i prezydenci. Kończą się też przetargi na kolejne samochody, które posłużą do ochrony unijnych urzędników.

Do rozpoczęcia polskiej prezydencji w UE zostało dokładnie 247 dni.

DOSTĘP PREMIUM