"Program PiS to V jak Vendetta". "Komitet polityczny zniszczył kampanię". Politycy o wyrzuceniu posłanek

Komitet polityczny PiS, za to co zrobił, należy rozgonić na cztery wiatry. Przecież kampanii samorządowej już nie ma - skomentował decyzję o wyrzuceniu z partii Elżbiety Jakubiak i Joanny Kluzik - Rostkowskiej doradca prezydenta prof. Tomasz Nałęcz. - Program PiS teraz można zawęzić do jednego słowa: V jak Vendetta - dodawał w Radiu Zet Bartosz Arłukowicz z SLD.

Nałęcz, który był gościem "Siódmego dnia tygodnia" zauważył, że Prawo i Sprawiedliwość usunęło ze swoich szeregów "najatrakcyjniejsze postaci".

- W PiS rosną tendencje autorytarne. Ja tego bym nie lekceważył, bo to jest historyczne doświadczenie. Ilekroć jakiś dyktator zamierzał wyprawić się na wielką wojnę to porządkował swoje szeregi, żeby nie było zwątpienia, kiedy rzuci ten hufiec do walki o wszystko - zauważył.

Dodał, że jego zdaniem prezes PiS właśnie szykuje się do "wielkiej wojny z rządem". - To co usłyszeliśmy do tej pory to jest kaszka manna w porównaniu z tym co będzie nas czekało w najbliższych dniach - przypuszczał doradca prezydenta.

"Im słabszy PiS tym lepiej dla Polski"

Zgodził się z nim Bartosz Arłukowicz z SLD. - Jarosław Kaczyński nie tylko wybiera się na wielką wojnę z rządem. On walczy już ze wszystkimi, nawet z ludźmi w swojej partii - zauważył polityk lewicy. Jego zdaniem program PiS można zawęzić do jednego słowa: V jak Vendetta. - Jarosław Kaczyński postanowił pomścić swoje kompleksy i robi to od bardzo wielu lat - dodawał.

Sytuację w Prawie i Sprawiedliwości komentował też Paweł Graś, rzecznik rządu. - Bardzo mnie cieszy postępowanie Jarosława Kaczyńskiego. Wyrzucenie pań z PiS oznacza, że ta partia będzie słabsza. A im słabszy PiS tym lepiej dla Polski, dla nas wszystkich - stwierdził w Radiu Zet.

Pierwszy dzień poza PIS

DOSTĘP PREMIUM