"PiS skończy źle" - czyli Leszek Miller w TOK FM

- Gdyby nie decyzja premiera Buzka, który powołał Lecha Kaczyńskiego na ministra sprawiedliwości w swoim rządzie, to nikt dzisiaj by nie pamiętał o braciach Kaczyńskich - mówił w Poranku Radia TOK FM Leszek Miller.

- PiS wraca do formuły Porozumienia Centrum i to z tego schyłkowego okresu, a warto sobie przypomnieć, że to była formuła bez żadnego znaczenia, kompletnie zmarginalizowana - odpowiadał Leszek Miller, pytany jak będzie wyglądała przyszłość PiS. - Jestem przekonany, że obecny PiS pójdzie tą drogą, z czego ja się oczywiście cieszę, bo im słabszy PiS, tym mniej prawdopodobna recydywa IV RP, a to oznacza mniej obaw przed PiS - mówił Miller. I dodał: - To jest dobre dla Polski, ale jest też dobre dla SLD, bo to wzmacnia szanse Sojuszu na dobry wynik.

- Ludzie wokół Jarosława Kaczyńskiego nie będą mieli na tyle sił, żeby utrzymać tę partię na znaczącej pozycji? - pytał swojego gościa Grzegorz Kozak. - Jarosław Kaczyński, po przegranych wyborach prezydenckich, uznał, że pozostaje mu tylko radykalizacja. Doszedł do wniosku, że on nie wygra z PO, więc przenosi spór polityczny na płaszczyznę moralną - odpowiadał Leszek Miller. - To jest propozycja na 15-20% głosów, ale bez szans na współudział we władzy - przekonywał poranny gość TOK FM.

Miller: PiS skończy źle

- PiS skończy źle, Jarosław Kaczyński zostanie odsunięty w formie jakiegoś zamachu wewnętrznego czy pałacowego przewrotu, ale to niewiele PiS-owi da, dlatego że gdyby tym Brutusem, który wyjmie sztylet był Zbigniew Ziobro, to będzie ta sama partia, może jeszcze bardziej radykalna - przewidywał Leszek Miller. - Ale to dobra perspektywa dla Polski, dlatego, że scena polityczna ze słabym PiS jest o wiele korzystniejsza niż z mocnym PiS - dodał były premier. - Lewica może na tym zyskać, dlatego że wielu wyborców PO mogłoby głosować na SLD, ale oni boją się recydywy IV RP i będą głosować na PO, dlatego że w ich mniemaniu PO jest główną zaporą przed recydywą IV RP - przekonywał Miller. - Jeżeli będą słabły obawy przed powrotem PiS do władzy, to jakaś część wyborców pomyśli sobie "nie mamy się czego bać, możemy wrócić do SLD" - mówił Leszek Miller w TOK FM.

"Kluzik-Rostkowska ma kilka wariantów"

Leszek Miller mówił też w TOK FM o, wyrzuconej w piątek z PiS, Joannie Kluzik-Rostkowskiej. - Myślę, że Kluzik-Rostkowska stoi przed wyborem kilku wariantów. Może próbować utworzyć klub parlamentarny, pod warunkiem, że zgromadzi wokół siebie co najmniej 15 posłów, po drugie może wstąpić do innej partii, programowo jej bliskiej, po trzecie może pozostać bezpartyjna i ubiegać się o miejsce w Senacie za rok - mówił były premier w Poranku TOK FM. I dodał: - Wreszcie może czekać na upadek Kaczyńskiego i powrót do PiS.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM