Bydgoscy politycy skaczą sobie do oczu. "Wyprosili mnie z sali, bo zapomnieli wyrzucić z partii"

Obyło się bez użycia siły, ale wesoło nikomu nie było. Członek Platformy Obywatelskiej w Bydgoszczy Nikodem Łada został zaproszony na konwencję programową Platformy Obywatelskiej, która odbywała się w sobotę w Operze Nova. Zanim jednak spotkanie się rozpoczęło musiał opuścić salę. Powód? Wspiera kampanię innego kandydata.

- Krótko przed rozpoczęciem konwencji zostałem wyproszony przez radnego Macieja Zegarskiego. Tłumaczenie było takie, że prawdopodobnie jestem zawieszonym członkiem partii, co jest niezgodne z prawdą, bo ja nie zawieszałem członkostwa, cytuję: "zapomnieliśmy ciebie wyrzucić". Nie zamierzam rezygnować z członkostwa w Platformie - relacjonuje Nikodem Łada. Polityk startuje w wyborach do sejmiku województwa z ramienia komitetu wyborczego głównego rywala PO - obecnego prezyd nta Bydgoszczy Konstantego Dombrowicza. Obecnie jest prezesem Administracji Domów Miejskich, do niedawna był szefem Wydziału Promocji Urzędu Miasta.

Partyjni koledzy tracą cierpliwość. - Nawet nie miał na tyle honoru, żeby zawiesić się w prawach członka Platformy - grzmi Maciej Zegarski, szefa sztabu wyborczego bydgoskiej PO. - Tak naprawdę powinien zrezygnować z partii, bo skoro idzie do wyborów z innym komitetem, to jest jasne, że nie utożsamia się z poglądami i programem Platformy. Jego miejsce jest w domu, albo u swoich kolegów z komitetu "Miasto dla pokoleń" - dodaje.

Wniosek o usunięcie Nikodema Łady z Platformy Obywatelskiej niebawem trafi do sądu koleżeńskiego.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM