Ziobro: Odejście pewnych osób nie zaszkodzi partii. Teraz będzie bardziej spójna

- Może jutro opadną emocje i Michał nie będzie tak ekspresyjnie mówić o wyrzuceniu - powiedział dziś w TVN24 Zbigniew Ziobro. Kamiński mówił kilkanaście minut wcześniej, że sugerowano mu, że uniknie "złego losu", czyli wykluczenia z PiS, jeżeli powie, czego dotyczyła jego rozmowa z wyrzuconą z partii Joanną Kluzik-Rostkowską. Ziobro stwierdził, że odejście osób ?oczywiście nielojalnych? jest racjonalne w czasie kampanii wyborczej.

Dziś w TVN24 gościem był Michał Kamiński, europoseł, jedna z twarzy PiS. Mówił, że miał telefon od jednego z członków władz partii. Miał on zasugerować, żeby "dla własnego dobra: powiedział, o czym rozmawiał z Joanną Kluzik-Rostkowską.

Według ustaleń "Gazety Wyborczej" to telefon Ryszarda Czarneckiego tak wyprowadził Kamińskiego z równowagi.

"Niepotrzebna była ta wypowiedź Michała"

Kamiński powiedział, że ma honor i nie będzie "kablował". I że pewnie za to go wyrzucą z partii. - Chciałbym wyrazić satysfakcję, że Michał przeszedł głęboką przemianę i tak silnie akcentuje kategorie moralne w polityce. Ja się z tego bardzo cieszę - mówił Ziobro. - Ja nie wiem, czy ktoś do niego dzwonił. Można różnie interpretować sugestie - stwierdził były minister sprawiedliwości.

Nie chciał komentować jednego z "modnych przedstawień w mediach" - Może jutro opadną emocje i Michał nie będzie tak ekspresyjnie mówić o wyrzuceniu - stwierdził Ziobro.

Jego zdaniem wypowiedź Kamińskiego była niepotrzebna.

- Jest mi bardzo przykro, że moje koleżanki i koledzy na finiszu kampanii wyborczej nie myślą o wyniku PiS, o setkach koleżanek i kolegów, którzy ciężko pracują - stwierdził Ziobro.

A media to tylko sytuacja w PiS interesuje...

W piątek z partii Jarosława Kaczyńskiego wyrzucono Joannę Kluzik-Rostkowską i Elżbietę Jakubiak. Jako powody podano nielojalność i łamanie statutu. Obie posłanki pozwoliły sobie na otwartą krytykę prezesa i wierchuszki PiS. - Joasia jest inteligentna i rozumna. Udziela wywiadów, ale powinna wiedzieć, że będzie pytana o sytuację w PiS-ie, co jest bardzo niekorzystne dla wyborów. Odejście pewnych osób nie zaszkodzi partii. Teraz będzie bardziej spójna - stwierdził Ziobro - Powinniśmy się szanować. Może powinniśmy się rozejść, ale bez emocji i wzajemnych oskarżeń - dodał.

Ziobro zrugał też Kamila Durczoka za to, że on i inni dziennikarze ciągle pytają go o sytuację w PiS-ie, a nie o ważne dla Polaków sprawach.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM