Bydgoszcz: rekord w wyborach do Rady Miasta

Najlepszy wynik w wyborach otwiera drogę do ważnych stanowisk. Roman Jasiakiewicz w wyborach do RM zdobył 3828 głosów. - To najlepszy wynik od 1990 roku - chwali się radny PO. Właśnie on jest pewnym kandydatem do objęcia funkcji przewodniczącego Rady Miasta. Na to kto zostanie prezydentem Bydgoszczy radni i mieszkańcy poczekać muszą do 5 grudnia. W II turze spotkają się Konstanty Dombrowicz i Rafał Bruski.

WYBORY : Relacja na żywo | Zwycięzcy w największych miastach | Prasa o wyborach | Wieczory wyborcze - Zdjęcia | Wyniki prezydentów miast - tabela | Kto zdobył sejmiki | Wideorelacje z wyborów

Do politycznej gry w Bydgoszczy wraca Roman Jasiakiewicz. Niegdyś czołowy działacz SLD, a dziś członek PO. To pewniak na stanowisko przewodniczącego Rady Miasta - To jest to najlepszy wynik w wyborach do rady od 1990 roku - chwali się Jasiakiewicz, który zdobył 3828 głosów. - Byłoby mi ogromnie miło, gdyby radni zechcieli mi powierzyć tę funkcję.

W nowej RM zasiądą radni z trzech partii PO (16), SLD (6), PiS (6) i Komitetu Wyborczego Miasta dla Pokoleń Konstantego Dombrowicza (1).

"Spodziewam się agresywnych działań"

Bydgoszcz czeka na drugą turę wyborów prezydenckich. W pierwszej sromotną klęskę poniósł rządzący miastem przez dwie kadencje Konstanty Dombrowicz. Uzyskał 29,97 procent głosów. Kandydat PO - obecny wojewoda - Rafał Bruski zdobył 43, 29 procent głosów. Trzeci Kosma Złotowski z PiS - 12,36 procent głosów.

Takiego wyniku nikt się nie spodziewał. Dotychczasowy prezydent Bydgoszczy Konstanty Dombrowicz był raczej pewniakiem. - Pewnie, że wolałbym, żeby II tury nie było. Ale jest jak jest. Nie ma co rozdzierać koszuli. Jest pewne zadanie do wykonania i jestem przekonany, że to zadanie wykonamy. Czy jestem rozgoryczony? Pewnie, że każdy by chciał, żeby było lepiej - mówi z żalem.

Rafał Bruski jest zaskoczony tak dobrym wynikiem. - Podchodzę z pokorą, bo reguły są takie, że za dwa tygodnie musi to być potwierdzone. Ani nie czuję takiej pewności, że wygram, ani się nie obawiam. Spodziewam się jakiś agresywnych działań ze strony mojego kontrkandydata. Trzeba rozbudzić korzystne dla siebie. Nigdy się tego nie obawiałem. Człowiek całe życie pracuje na swoją opinię - dodaje Bruski.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM