SLD chce kolejnego podatku. Od transakcji. "To kwestia bezpieczeństwa"

- Jedną z propozycji, która padła podczas wczorajszego zjazdu socjalistów było wprowadzenie podatku od transakcji finansowych - mówił w Poranku TOK FM Grzegorz Napieralski, lider SLD. - Jak socjaliści przejmą kierownictwo w PE, to będzie nasz priorytet.

- Nie można wyciągać wniosku, że jak jest kryzys, to trzeba ciąć wydatki na ludzi - zaczął Napieralski. Podsumował tym samym trwający od wczoraj zjazd socjalistów europejskich w Polsce. - Szukajmy różnych rozwiązań - apelował lider SLD. I przedstawił jedną z propozycji: wprowadzenie podatku od transakcji finansowych.

- Olbrzymie korporacje, olbrzymie firmy, banki, instytucje finansowe prowadzą wielkie międzynarodowe transakcje. Często ich nie kontrolujemy. Trzeba coś zrobić, żeby na tym polu nie było nadużyć, żeby nie było próby wykorzystywania braku kontroli - stąd propozycja takiego podatku.

Jak wyjaśniał, nowy podatek określono na wysokości 0,05. - To dałoby duże wpływy. Ale też - jak podkreślają eksperci - poczucie bezpieczeństwa i sprawiedliwości: że nie tylko my płacimy podatki, ale również wielkie instytucje, które obracają ogromnymi pieniędzmi - mówi Napieralski.

"Jest duży opór"

Przyznał, że wprowadzenie takiego "zabezpieczenia" może być trudne, ponieważ nie ma chęci w Parlamencie Europejskim, żeby debatować nad tym pomysłem. - Jest duży opór, żeby to wprowadzić. Oczywiście pojawi się przy tym presja ze strony dużych koncernów i próba wpływania na polityków, ale wczoraj usłyszałem niepokojące informacje od kilku parlamentarzystów europejskich, że debatę na temat tego podatku w PE blokuje nasz komisarz - pan Lewandowski - stwierdził szef SLD.

Zapewnił, że kiedy socjaliści przejmą kierownictwo w Parlamencie Europejskim, to wprowadzenie podatku od transakcji będzie ich priorytetem.

"UE ma problem - brak solidarności"

Grzegorz Napieralski podjął w Poranku TOK FM dyskusję o przyszłości Unii Europejskiej. W jego opinii powinniśmy brać przykład z ojców założycieli wspólnoty i odnaleźć wartości, do których warto się odnosić.

- Kryzys osłabił strukturalnie Unię Europejską, obnażył też jej słabości - mówił Napieralski. - Najważniejsza idea solidarności pada - przywoływał słowa premiera Grecji z wczorajszego spotkania socjalistów lider SLD. - Ojcowie założyciele UE mówili wprost, że mamy związki nie tylko polityczne, ale też gospodarcze. I nagle te podwaliny solidarności zostają zburzone. I to pierwszy duży problem, jeżeli chodzi o instytucje Unii. Drugim problemem jest wizja, czym ma być UE.

Napieralski stwierdził, że ta wizja "stoi przed wielkim znakiem zapytania". Podkreślił, że jest za jeszcze większą integracją europejską. - Chodzi mi o solidarność. Żeby pojawiła się, kiedy będzie potrzebna - stwierdził. - Polska mogłaby być liderem takiej debaty. Żałuję, że to stąd nie płynie sygnał do Unii. Mamy do tego potencjał, ale nie pracujemy nad wizją Europy, którą moglibyśmy zaproponować.

Wybory na wiosnę? "Być może Tusk to przyspieszy"

Napieralski stwierdził, że jego zdaniem wybory parlamentarne w kraju przed objęciem przez Polskę prezydencji w UE są dobrym pomysłem. - Boimy się, że premier Tusk wykorzystuje przyszły czas prezydencji do kampanii wyborczej - stwierdził szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej. - Pytanie tylko czy byłaby wola polityczna do przeprowadzenia tych wyborów, bo to od Platformy dużo zależy.

Napieralski podkreślił, że pojawiają się głosy, że Platforma Obywatelska po, nieudanych dla niej zdaniem lidera SLD, wyborach samorządowych, myśli o wcześniejszych wyborach. - Jeżeli będą wybory, to my będziemy przygotowani - zapewnił Napieralski.

DOSTĘP PREMIUM