Subwencje dla partii zostają. "To był populizm". "Ale system wymaga zmian''

- Platformie jest łatwo - jest partia rządzącą, ma większe możliwości pozyskiwania pieniędzy. Partia, która ma władze, ma możliwość wpływania na różne decyzje, co znaczy, że łatwiej jej pozyskiwać środki - komentowała pomysł PO w Radiu TOK FM dr Agnieszka Rothert z Uniwersytetu Warszawskiego. Dziś Sejm odrzucił pomysły klubu Polska Jest najważniejsza i Platformy Obywatelskiej.

Subwencje dla partii politycznych nie będą zawieszone ani od przyszłego roku, ani w latach 2012-2013 - tak zdecydowali posłowie w dzisiejszym głosowaniu. W pierwszej kolejności posłowie odrzucili poprawkę do projektu nowelizacji ustawy o partiach politycznych klubu Polska Jest Najważniejsza, która zawieszała subwencje dla partii w 2011 roku. Głosowało za nią 211 posłów, 216 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Sejm nie zgodził się także na poprawkę klubu PO, zgodnie z którą zawieszenie subwencji dotyczyć miało lat 2012-2013.

Populizm partii rządzącej

- To populizm. Platformie jest łatwo - jest partia rządzącą, ma większe możliwości pozyskiwania pieniędzy. Partia, która ma władze, ma możliwość wpływania na różne decyzje, co znaczy, że łatwiej jej pozyskiwać środki - komentowała pomysł partii rządzącej dr Agnieszka Rothert z Uniwersytetu Warszawskiego. - Poza tym PO doskonale wiedziała, że radykalne propozycje (całkowitego zawieszenia finansowania partii z budżetu - przyp. red.) nie przejdą. To wynikało z prostej arytmetyki.

- Jednak opinia publiczna dostała sygnał, że PO chce całkowicie znieść finansowania partii z budżetu - mówi Anna Laszuk. - Dlatego wydaje mi się, że to cyniczna zagrywka. Po to, by zdobyć popularność. To komunikat: my jesteśmy dobrzy oszczędzamy, a tutaj są źli, pazerni, którzy chcą Was ograbić z ciężko zarobionych pieniędzy - odpowiada dr Rothert. - A przecież to PO najmniej by ucierpiała na zawieszeniu finansowania. System finansowanie partii politycznych z budżetu państwa został wymyślony w różnych krajach na świecie po to, by zapewnić równość między partiami. Możemy dyskutować na temat wysokości subwencji - dodaje.

Jak podkreśla, to na co partie wydają pieniądze - to zupełnie inny temat. Tu bark przejrzystości, informowania opinii publicznej na co dokładnie idą pieniądze.

"System wymaga zmiany"

- System finansowania partii politycznych w Polsce wymaga odświeżenia, pewnej zmiany, która powinna obejmować kilka elementów - dodał dr Jarosław Zbieranek z Instytutu Spraw Publicznych. - Dotyczy to właśnie zmiany struktury wydatków, ale też elementów jawności wydatkowania środków z budżetu - na co konkretnie partie wydają te środki. Można by osiągnąć porozumienie, bo już w kwietniu 2009 roku ustawa zawierająca niektóre wspomniane elementy została uchwalona. Warto do niej wrócić, uzupełnić o koncepcję fundacji politycznych i pokusić się o kompleksowe załatwienie tych spraw - podkreślił.

Projekt fundacji politycznych zakładał istnienie think-tanków politycznych, które miałyby się zajmować badaniami politycznymi na rzecz partii. - Na działalność tych jednostek przekazywane by było 25 proc. subwencji, które otrzymują partie od państwa - tłumaczył dr Zbieranek.

DOSTĘP PREMIUM