"Trzeci bliźniak - w ramach łączenia rodzin - wraca do PiS-u"

Ocieplenie relacji między Ludwikiem Dornem i PiS. Były marszałek Sejmu zadeklarował, że będzie współpracował z partią, którą z hukiem opuścił po wyborach 2007r. - Wielokrotnie powtarzano, że Ludwik Dorn jest trzecim bliźniakiem, więc zapewne w ramach programu łączenia rodzin wraca do Prawa i Sprawiedliwości - komentuje Maciej Orzechowski z PO.

Podczas wspólnej konferencji z Mariuszem Błaszczakiem Ludwik Dorn mówił, że będzie "prowadził autonomiczną współpracę" z PiS. Według umowy zawartej z Prawem i Sprawiedliwością polityk będzie mógł liczyć na start w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych z listy partii Jarosława Kaczyńskiego.

Ludwik Dorn wraca do PiS. Przeczytaj

- Wielokrotnie powtarzano, że Ludwik Dorn jest trzecim bliźniakiem, więc zapewne w ramach programu łączenia rodzin wraca do Prawa i Sprawiedliwości - komentował w TOK FM poseł PO Maciej Orzechowski.

Równie krótko ocieplenie relacji między Dornem a PiS-em podsumował Tomasz Kamiński. - Zbłąkana owieczka została zwabiona do zagrody. Wrócił do swojej rodziny zwabiony miejscem na liście, bo widocznie brakło innej formacji z list której mógłby startować - stwierdził poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

"Cieszę się, że będzie w polskim Sejmie"

Znacznie mniej uszczypliwie o sprawie mówiła Lena Dąbkowska-Cichocka. Posłanka stowarzyszenia "Polska Jest Najważniejsza" uważa, że porozumienie z PiS daje Ludwikowi Dornowi realne szanse na miejsce w Sejmie. - To jeden z najbardziej inteligentnych i najlepszych posłów. Jeżeli taki człowiek nie znalazłby się w przyszłym Sejmie - byłoby to źle dla polskiego parlamentaryzmu - mówiła w programie "Fullkontakt" była posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

Zdaniem Dąbkowskiej-Cichockiej ogłoszone dziś porozumienie nie oznacza, że Dorn wycofa się z mocnych ocen sytuacji w PiS. - Zapewne prezes Kaczyński też nie wycofa się ze słów - cierpkich i gorzkich - które mówił o Ludwiku Dornie - stwierdziła. I dodała. - Cieszę się za niego, że będzie w polskim Sejmie.

Przypomnijmy - Dorn w październiku 2008 roku został usunięty z Prawa i Sprawiedliwością. Wszystko zaczęło się od tego, że w wywiadzie prezes Kaczyński zasugerował jakoby Dorn nie płacił alimentów. Odpowiedzią było... nazwanie Jarosława Kaczyńskiego "sułtanem, który otacza się eunuchami". Sprawa skończyła się w sądzie, który nakazał prezesowi PiS przeproszenie Ludwika Dorna.

Po rozstaniu z Prawem i Sprawiedliwością Dorn został jednym z liderów ugrupowania Polska Plus.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM