Arłukowicz: Mam przeczucie, że będą wcześniejsze wybory

Poseł Arłukowicz, choć sam jest zwolennikiem dotrzymywania konstytucyjnych terminów, dołączył do grupy polityków, którzy spodziewają się wcześniejszych wyborów. Zdaniem posła SLD przyspieszając wybory premier Tusk być może będzie chciał zmniejszyć szansę nowych ugrupowań tworzonych przez Palikota i secesjonistów z PiS.

Bartosz Arłukowicz spodziewa się, że zamiast jesienią przyszłego roku będziemy parlament wybierać już wiosną. Jak mówił w TOK FM w tej chwili nikt oprócz premiera nie może być pewnym, że wybory odbędą się wcześniej. Ale jak stwierdził: "mam przeczucie że będą".

Wcześniejsze wybory? "W PO jest grupa, która tego chce">>

Dlaczego Donald Tusk miałby przyspieszyć wybór parlamentarzystów? - Premier dostrzega zmiany na polskiej scenie politycznej. System się rozszczelnia, pojawiają się nowe trendy. Wydaje się, że Polacy są chyba zmęczeni tym, co do tej pory było. Jestem po bardzo długiej podróży po kraju. Po rozmowach z tysiącami ludzi na setkach spotkań mam wrażenie, że coś się będzie w polskiej polityce zmieniało. Nie wiem czy teraz, czy za miesiąc czy za rok, ale z całą pewnością proces się rozpoczął - mówił Arłukowicz w Poranku Radia TOK FM. Oczywiście najlepszym przykładem na te zmiany jest powstanie nowych ugrupowań - stowarzyszeń założonych przez Janusza Palikota oraz Joannę Kluzik-Rostkowską.

- Być może premier będzie dążył przyśpieszenia wyborów, żeby te nowe ruchy nie miały czasu na zorganizowanie się - powiedział poseł SLD.

Zdaniem Arłukowicza oprócz premiera i Platformy na wcześniejszych wyborach może również Prawo i Sprawiedliwość. Bo - jak tłumaczył gość TOK FM - "to co się dzieje wokół Kluzik-Rostkowskiej, choć na razie niewyraźne, może być zagrożeniem dla PiS". Stowarzyszenie Polska Jest Najważniejsza według posła SLD ma problem "z odcięciem pępowiny i zerwaniem z mitem Jarosława Kaczyńskiego". - Ale jeśli zdecydują się na otwarcie i modernizacyjny projekt państwa, to może być to zagrożenie dla PiS - podsumował.

Wybory wcześniej? "Wariant czysto teoretyczny, ale możliwy"

Co ciekawe, choć poseł SLD ma przeczucie, że będziemy głosować wiosną a nie jesienią, podkreślał - "jestem generalnie, bez względu na sytuację polityczną, zwolennikiem dotrzymywania konstytucyjnych terminów". - Wybory powinny być przyśpieszane w sytuacjach mocno awaryjnych albo ze względu na jakieś wymogi państwa. Oczywiście jest ta prezydencja, ale ja jestem zwolennikiem dotrzymywania konstytucyjnych terminów - mówił Bartosz Arłukowicz.

Do grupy polityków, którzy uważają że już wiosną odbędą się wybory parlamentarne należą m.in. Janusz Palikot i Grzegorz Napieralski. Były poseł Platformy Obywatelskiej zna nawet termin głosowania - 27 marca 2011.

Za zorganizowaniem wcześniejszych wyborów opowiedziała się też liderka PJN Joanna Kluzik-Rostkowska.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM