"Nie potrzeba nam celebrytów w specsłużbach". Cichocki o agencie Tomku

Jacek Cichocki, minister ds. służb specjalnych nie ma wątpliwości: - Nie potrzeba nam celebrytów, którzy pracują w służbach specjalnych - powiedział odnosząc się do ostatniej aktywności medialnej tzw. "agenta Tomka". Ocenił też, że zastrzeżenia byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego co do pracy Biura są "nieodpowiedzialne" i wynikają z "rozgoryczenia". - Jego oskarżenia wywołują niesmak - dodał Paweł Wojtunik, obecny szef CBA.

Były szef CBA Mariusz Kamiński złożył wczoraj po południu w Prokuraturze Generalnej listę spraw rozpoczętych za jego kadencji w CBA, a o których teraz jego zdaniem jest "głucha cisza". - To sprawy naprawdę o dużym ciężarze gatunkowym, gdzie padają nazwiska ludzi obecnej władzy związanych z wymiarem sprawiedliwości, z policją - komentował Kamiński.

"Nieodpowiedzialne, niepokojące"

- To są jakieś dziwne oskarżenia byłego, chyba dosyć rozgoryczonego, szefa CBA, który opowiada takie dziwne rzeczy niepokojąc obywateli. Trochę nieodpowiedzialnie - skomentował dzisiaj w RMF FM słowa Kamińskiego Jacek Cichocki, minister ds. służb specjalnych.

Cichocki przyznał, że w kierownictwie obecnego CBA jest osoba, wobec której Biuro miało kiedyś pewne podejrzenia i podjęło działania, ale dzisiaj te działania są przedmiotem dochodzenia prokuratorskiego. - Trwa śledztwo, czy podejmowane działania wobec tej osoby wtedy były zgodne z prawem - podkreślił Cichocki. - Według wiedzy, którą ja posiadam, to materiały na podstawie których formułowano oskarżenia są nieuzasadnione. Ktoś takie plotki sformułował, natomiast potem działania podjęte przez CBA tego nie potwierdziły - dodał.

"Nie potrzeba nam celebrytów"

Cichocki w tej samej rozmowie odniósł się do ostatniej aktywności medialnej "agenta Tomka", który był funkcjonariuszem CBA, gdy szefem Biura był Mariusz Kamiński. - Nie potrzeba nam celebrytów, którzy pracują w służbach specjalnych, ludzi, którzy będą handlowali później swoim wizerunkiem i zarabiali na tym pieniądze i w ten sposób kompromitowali w ogóle metodę pracy operacyjnej - stwierdził minister ds. służb specjalnych.

- Nie da się oderwać jego aktywności dzisiejszej od całego jego doświadczenia. On w ten sposób wystawia sam sobie nie najlepszą opinię o sposobie funkcjonowania - dodał Cichocki.

Wojtunik: oskarżenia Kamińskiego wywołują niesmak

"Słowa Kamińskiego są skandaliczne"

 

Tymczasem obecny szef CBA Paweł Wojtunik, który z kolei w Radiu Zet odnosił się do oskarżeń byłego szefa CBA określił je jako takie, które "wywołują niesmak". - Jestem zdziwiony i po części zszokowany. Ciężko mi odnosić się do tego, co mówi Kamiński. Z pewnego doświadczenia i obserwacji działań byłego szefa CBA, widzę, że dosyć łatwo używa negatywnych słów o obecnym CBA. Chciałbym więcej konkretów - powiedział Wojtunik.

Zaznaczył, że jako szef CBA nie złamał żadnych zapisów ustawowych związanych z zatrudnianiem nowych funkcjonariuszy CBA. - Jak pan Kamiński ma takie informacje, to niech napisze do nas pismo w tej sprawie, niech zgłosi to organom ścigania.

Dodał, że nie wie do końca w jakich kategoriach Mariusz Kamiński rzuca oskarżenia. - Czy jemu chodzi o to, że ktoś był zarejestrowany przez CBA czy był skorumpowany? Czy ktoś był rozpracowywany czy jest przestępcą? Czy ma związki ze światem przestępczym, bo zna kogoś z tamtego świata, czy działa w grupie przestępczej? Bardzo łatwo urazić takimi ostrymi sformułowaniami. W ustach byłego szefa CBA, który do tego jest oskarżony o przestępstwo urzędnicze, te oskarżenia są nie na miejscu - stwierdził Wojtunik.

DOSTĘP PREMIUM