Jest wniosek o areszt wiceszefa śląskiego SLD

Według prokuratorów z Gliwic Jerzy W. jako wiceprezydent Zabrza, a potem radny, miał przyjąć łapówki od biznesmenów i gangstera na ponad 800 tys. zł. Dziś prokuratura złożyła do Sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.

Jerzy W. w zamian za łapówki miał doprowadzić do niekorzystnej dla miasta zamiany gruntów, a także ustawić przetarg na sprzedaż pokopalnianej hałdy.

- Miał on też, powołując się na wpływy w urzędzie miejskim, podjąć się pośrednictwa w uzyskaniu dla jednej z firm kontraktu na likwidację hałdy, za co otrzymał kilkadziesiąt tysięcy złotych i obietnicę ze sprzedaży eksploatowanego z tej hałdy kruszywa - powiedział TOK FM Adam Jachimczak ze śląskiej policji.

Mężczyzna usłyszał jeszcze jeden zarzut, zatajenia prawdy w oświadczeniu majątkowym. Jak podaje Gazeta Wyborcza nie przyznaje się do winy. Zarzuty usłyszeli również dwaj biznesmeni, którzy wręczali mu łapówki.

57-letni Jerzy W. jest jednym z bardziej wpływowych polityków w Zabrzu. W latach 2002-2006 był wiceprezydentem miasta, teraz jest wiceprzewodniczącym śląskiego SLD oraz wiceprzewodniczącym ogólnopolskiego sądu partyjnego. Zasiada też w zarządzie Fundacji Śląskiego Centrum Chorób Serca.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM