SLD zbiera podpisy na dworcach za odwołaniem Grabarczyka

- Ta dymisja się ludziom należy - mówił poseł Jerzy Wenderlich na konferencji prasowej SLD na Dworcu Centralnym w Warszawie. Politycy SLD zaprezentowali druk, na którym zbierają podpisy pasażerów, popierających wniosek o wotum nieufności wobec ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka.

- Podtrzymujemy wniosek wotum nieufności wobec ministra Grabarczyka, on ma głębokie uzasadnienie - mówił Jerzy Wenderlich. - To nie tylko kolej się rozpada, wystarczyło trochę śniegu i już nic nie funkcjonuje. Na zasadzie rosyjskiej ruletki przygotowywano rozkład jazdy - dodał.

Wenderlich przywołał przykłady chaosu, jaki panuje na dworcach PKP. Przypomniał również sytuację na Poczcie Polskiej i sprawę budowy dróg. - Dziś już nie ma ze strony PO informacji, ile dróg zostanie wybudowanych. Są tylko komunikaty w drugą stronę. Rząd Platformy Obywatelskiej i ministra Grabarczyka informuje, co jeszcze nigdy nie zdarzyło się w tym dwudziestoleciu, jakie drogi nie zostaną wybudowane - mówił Wenderlich.

- Będziemy zbierać podpisy na dworcach w wielu miastach polski, żeby pasażerowie wpisywali się w ten ogólnonarodowy gniew przeciwko PO i zastanawianiu się nad opłacalnością dla Platformy odwołania Grabarczyka. To musi być interes Polski, a nie jednej partii politycznej - dodał.

SLD chce zbierać podpisy pasażerów na głównych dworcach w całym kraju. Na przygotowanych drukach można podpisywać się do czasu, "kiedy będzie głosowane wotum nieufności". - Był król Midas, który czego się nie dotknął to zamieniał w złoto. I jest Cezary Grabarczyk, który czego się nie dotknie to zamienia w porażkę. Stąd ten wniosek polityczny, wypowiadany ustami setek tysięcy, milionów Polaków - stwierdził poseł SLD.

- Ta osoba, która sprowadziła tyle nieszczęść, tyle cierpień na wiele osób, które marzły na dworcach i nie wiedziały jaka jest perspektywa tej podróży. Ta dymisja się ludziom należy - dodał.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM