Buzek ostro o Białorusi: Dość opowiadania, chcemy działań

Dość obiecywania, że będziemy lepsi. Dalsza pomoc Unii Europejskiej, pożyczki z EBI i programy w ramach partnerstwa wschodniego będą obwarowane wymaganiami w stosunku do reżimu białoruskiego - mówił przewodniczący PE Jerzy Buzek w oficjalnym oświadczeniu dotyczącym wczorajszych wyborów na Białorusi.

Szanse kandydatów były nierówne, a liczenie głosów odbyło się w skrytości"

Jerzy Buzek mówił o zarzutach zawartych w raporcie OBWE, który komentuje wybory prezydenckie na Białorusi. - Jest tu punkt bardzo ważny: kandydaci nie mieli tych samych szans w świetle dostępu do mediów i możliwości korzystania z prezentowania swoich programów. (...) Obecny prezydent miał większe szanse niż pozostali kandydaci - stwierdził.

- Największe naruszenia (...) były w procesie samego liczenia głosów. Obserwatorzy mówią, nawet większej ilości przypadków nie mieli możliwości kontrolowania tego sposobu liczenia - zaznaczył przewodniczący PE.

Działania milicji "niedopuszczalne"

Buzek najwięcej czasu poświęcił omówieniu zamieszek, które odbyły się po wyborach. - To oczywiście przyćmiło same wybory. Zachowanie i reakcja służb porządkowych, milicji białoruskiej na zaistniałe wypadki była całkowicie nieproporcjonalna i społeczność międzynarodowa nie może zaaprobować tego rodzaju działań - powiedział z naciskiem polityk.

- Zranienie, poturbowanie wielu niezależnych obserwatorów, dziennikarzy, a przede wszystkim większości niezależnych kandydatów w wyborach prezydenckich i uwięzienie kilku z nich jest niedopuszczalne. Ja wzywam władze białoruskie do natychmiastowego wypuszczenia z aresztów osób przetrzymywanych - zaapelował Buzek.

Będzie nowa strategia ws. Białorusi

Według przewodniczącego PE bardzo ważna jest reakcja społeczności międzynarodowej. Buzek poinformował, że Parlament Europejski zbierze się w styczniu i będzie debatował nad nową strategią wobec Białorusi na kolejne miesiące i lata. - Widać, że strategia otwierania się nie zawsze przynosi dobre rezultaty - zaznaczył - Rozpoczynamy działania zaraz po nowym roku - dodał.

Buzek wspomniał, że w sprawie wiz UE musi zachowywać się ostrożnie. - Zależy nam na kontakcie z ludźmi. (...) Wielu ludzi na Białorusi to są ludzie zorganizowani. (...) My musimy zachować możliwości kontaktu tych ludzi, także mniejszości białoruskich. (...) Chodzi o to, żeby one miały możliwość wychodzenia na zewnątrz, kontaktu z nami: z Litwą, Polską, całą Unią Europejską - mówił.

"Chcemy działań"

- Jest również kwestia pożyczki z Europejskiego Banku Inwestycyjnego czy bezzwrotnego dofinansowania z UE. Są programy w ramach partnerstwa wschodniego. Ja uważam, że takie programy są potrzebne Białorusi, ale teraz powinny być obwarowane pewnymi konkretnymi działaniami na rzecz demokratyzacji ze strony Białorusi. Już dość opowiadania o tym, że będziemy lepsi. My chcemy konkretnych działań i pokazania, że może się coś zmienić. Ostatnie wydarzenia nas zawiodły - stwierdził Buzek.

Świat w roku 2010 na zdjęciach fotoreporterów agencji Reuters [GALERIA]

DOSTĘP PREMIUM