Brudziński znieważył naród? Jest doniesienie

Stowarzyszenie "Młodzi Demokraci" złożyło w łódzkiej prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa na posła Joachima Brudzińskiego z PiS. W programie Moniki Olejnik "Kropka nad i" nazwał on Polskę "dziadowskim krajem".

Zarzut dotyczy nagrania z 14 grudnia. Według Młodych Demokratów Poseł Joachim Brudziński "znieważały najwyższe organy w Państwie, a także Naród i Rzeczpospolitą Polską". Poseł oprócz nazwania Polski "państwem dziadowskim" miał też użyć tego samego określenia w stosunku do premiera. Jak przekonuje młodzieżówka PO, poseł w dalszej wypowiedzi przyznał, że jest świadomy znieważenia Państwa Polskiego.

- Moglibyśmy zignorować tę wypowiedź, ale z racji tego, że bardzo często prowadzone są dyskusje na temat języka w debacie publicznej chcieliśmy pokazać, że najlepszym nauczycielem może być prawo, dlatego odwołujemy się do niego w tej sprawie - tłumaczy Bartosz Domaszewicz z Młodych Demokratów.

Na pytanie dziennikarzy czemu stowarzyszenie nie złożyło donosu kiedy Mirosław Drzewiecki mówił o "dzikim kraju" Domaszewicz odpowiada: - Często wypowiadamy się emocjonalnie o naszym państwie, jednak aby wyczerpać znamiona artykułu o znieważeniu narodu trzeba robić to w pełnej świadomości łamania prawa. - Na pytanie czy jest świadom, że obraża państwo, poseł potwierdził - dodaje Domaszewicz.

Doniesienie zostało złożone w łódzkiej prokuraturze, ale będzie przekazane do Warszawy. - Zgodnie z zasadą prowadzenia śledztwa przez prokuraturę, która obejmuje miejsce domniemanego popełnienia przestępstwa - tłumaczy Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury.

Za złamanie artykułu 133. Kodeksu Karnego, o którego naruszenie Młodzi Demokraci oskarżają posła, grozi kara do trzech lat więzienia.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM