"Grabarczyk musi odejść? Oczywiście". Dyskusja w TOK FM

Opóźnienia, awarie, chaos - te słowa chyba najlepiej podsumowują to, co dzieje się na kolei. Podróżni pomstują, a politycy opozycji powtarzają: Cezary Grabarczyk musi odejść. - Min. Grabarczyk wszystkiemu winien nie jest, ale ponosi polityczną odpowiedzialność, że tacy a nie inni ludzie rządzą spółkami - mówił w TOK FM Marek Magierowski z "Rz".

Debata sejmowa, pozbawienie prezesów premii, wzywanie do dymisji ministra infrastruktury i liczne narady - a dla pasażerów herbata. Tak można streścić to, co w ostatnich dniach dzieje się wokół PKP. Ale tak naprawdę nic się nie zmieniło - lokomotywy jak się psuły - tak się psują i nikt nie stracił stanowiska.

Premier rozmawiał z min. Grabarczykiem o sytuacji na kolei. Będą dymisje?

Zdaniem Marka Magierowskiego stanowisko stracić powinien minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. Nawet mimo tego, że "nie jest wszystkiemu winien". - Ponosi polityczną odpowiedzialność za to, że tacy a nie inni ludzie rządzą spółkami. Czy min. Grabarczyk powinien polecieć ze stołka? Oczywiście, że tak - mówił Magierowski. Jak dodał publicysta premier Tusk może się zdecydować nie tylko na jedną dymisję. Odwołani ze stanowiska powinni być też zdaniem dziennikarza min. Bogdan Klich i szef MSWiA Jerzy Miller.

Sondaż: kto odpowiada za chaos na kolei? Min. Grabarczyk. PRZECZYTAJ

Ale według Agaty Nowakowskiej zdymisjonowania szefa resortu infrastruktury nie należy się spodziewać. - Co może powstrzymywać premiera przed dymisją Grabarczyka? Przede wszystkim to, że nie jest tak łatwo znaleźć następców. Pamiętamy przypadek min. Ćwiąkalskiego. Został zastąpiony przez pana Czumę, który okazał się wielkim nieporozumieniem - stwierdziła dziennikarka "Gazety Wyborczej".

To nie jedyny argument. - Dymisja Grabarczyka byłaby przyznaniem się do wielkiego niepowodzenia. Ten rząd jako jeden ze swoich największych sukcesów przedstawia to, za co odpowiada Grabarczyk, czyli przyspieszenie procedur związanych z budową dróg i autostrad. A jeśli chodzi o kolej, to Grabarczyk paradoksalnie ma pewne sukcesy. Od lat nie remontowano dworców - i wreszcie coś się zaczęło dziać - mówiła Agata Nowakowska.

Koniec z pozorowanymi zmianami

Mało kto wierzy, że dymisja ministra czy prezesów PKP tak naprawdę zmienią sytuację polskiej kolei. - Wszystkie kolejne rządy stawiały na autostrady. Na kolej zawsze szło mniej pieniędzy. Zrobiliśmy bardzo pozorowaną reformę kolei - powstało kilka spółek, które nadal są tak samo źle zarządzane. Niewątpliwie winę za to ponoszą także inne rządy. Na przykładzie polskiej kolei widać, że państwowe się nie sprawdza - mamy tam kupę prezesów, którzy nie sa w stanie dogadać się nawet w sprawie rozkładu jazdy - wyliczała w Poranku Radia TOK FM Agata Nowakowska.

Podczas sejmowej debaty o PKP posłowie płakali. Ze śmiechu. ZOBACZ

Według dziennikarki nie można już dłużej czekać z poważnymi decyzjami. - Moim zdaniem czas nie na pozorowaną reformę kolei - czas na twarde decyzje. Także dotyczące wyłożenia konkretnych pieniędzy na infrastrukturę. Bo nawet jakbyśmy sobie kupili niewiadomo jak szybkie pociągi, to one po naszych torach nie będą mogły jeździć - podsumowała dziennikarka "GW".

"Wstydzę się i przepraszam". Min. Grabarczyk o chaosie na kolei. Przeczytaj

Zdaniem Macieja Gduli z "Krytyki Politycznej" czas na zmianę pomysłu na polskie koleje. - Trzeba spojrzeć w oczy ekonomicznej prawdzie: kolej nigdy nie będzie działać dobrze jako prywatne przedsiębiorstwo. Najwyżej doprowadzi to tylko do tego, że będzie dobra kolej miedzy dużymi miastami - a infrastruktura upadnie. Przez 20 lat to obserwowaliśmy, likwidowano wiele połączeń, nastąpiła zapaść cywilizacyjna. Trzeba przywrócić jedność PKP - proponował w TOK FM.

A nim jakiekolwiek zmiany nastąpią każdemu kto wybiera się w podróż polskim pociągiem

http://www.kow.com.pl/infokolej/

radzimy zajrzeć na kolejowy blog

Choć - ostrzegamy - publikowane tam informację nie napawają optymizmem.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM