Stowarzyszenie PJN: Byłe posłanki PiS nie mają prawa używać tej nazwy

Nie mamy nic wspólnego ze strukturami zawiązanymi przez wyrzucone z PiS posłanki - poinformowali na konferencji prasowej członkowie ?drugiego PJN", czyli stowarzyszenia sympatyków PiS.

"PJN" sympatyków PiS: kawały, listy, itp.

 

Członkowie stowarzyszenia PJN mówili na konferencji prasowej o swojej działalności i procesie rejestracji stowarzyszenia. - Nasz cel to kultywowanie postaw patriotycznych i wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej - wyjaśniła jedna z przedstawicielek.

Członkowie radykalnie odcięli się od grupy renegatów z PiS, która założyła własny klub poselski. - Jesteśmy ruchem społecznym niezwiązanym z żadną partią polityczną. Nie mamy nic wspólnego ze strukturami zawiązanymi przez posłanki Joannę Kluzik-Rostkowską i Elżbietę Jakubiak. Decyzja KRS potwierdza, ze to my mamy prawo do używania nazwy "Polska jest Najważniejsza" - poinformowano. Zdaniem członków stowarzyszenia nazwa została "bezprawnie zagarnięta" przez wyrzuconych z PiS polityków.

Czym zajmuje się PJN?

- Czym konkretnie się państwo zajmują? - zapytał dziennikarz TVN Maciej Knapik. - Zajmujemy się działalnością społeczną. Jesteśmy przeciwko upartyjnianiu tego ruchu - odpowiadał prezes stowarzyszenia Włodzimierz Klonowski. Dociskany przez dziennikarza zaczął się jednak plątać i poprosił kolegę o pomoc w odpowiedzi na pytanie. Ten odpowiadał, że stowarzyszenie na razie brało udział tylko w jednym przedsięwzięciu - charytatywnej akcji w szkole w Wołominie.

Prezes stowarzyszenia upierał się, że wniosek o zarejestrowanie został złożony zanim wyrzucone z PiS posłanki ogłosiły powstanie swojej organizacji. Nie potrafił jednak powiedzieć dokładnie kiedy to nastąpiło. Dodał, że "osąd moralny" postępowania Kluzik-Rostkowskiej i Jakubiak pozostawia zgromadzonym. Zaznaczył też, że obecnie inne organizacje nie mają prawa tej nazwy używać.

Rok 2010 według fotoreporterów agencji AP [ZDJĘCIA]

DOSTĘP PREMIUM