Nie będzie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu w sprawie raportu MAK

Rząd przedstawi posłom informację w sprawie raportu, ale najwcześniej w przyszłą środę, czyli na już wcześniej zaplanowanym posiedzeniu. A niewykluczone, że stanie się to dopiero na posiedzeniu za dwa tygodnie.

Zdaniem marszałka Sejmu, Grzegorza Schetyny, rząd musi mieć czas, by się do takiego wystąpienia w Sejmie przygotować. - Jeżeli rząd będzie gotowy do pełnej informacji, to zrobimy to w przyszłym tygodniu, najwcześniej w środę (na ten dzień było zaplanowane posiedzenie Sejmu) - mówi Schetyna. - Uważam, że musimy mieć kilka dni, by rząd mógł się przygotować. Do tego potrzebny jest czas, abyśmy mogli mówić o pełnej rządowej informacji, o pełnej debacie w tej sprawie - dodaje marszałek.

Schetyna potwierdził słowa Donalda Tuska, że raport MAK jest niekompletny. Jak dodaje, Rosjanom czegoś zabrakło. - Nie chcę dziś formułować na żywo gorących ocen czego zabrakło. Czy zabrakło odwagi, czy wiedzy, czy czegoś takiego co nazwałbym refleksem, trudno mi powiedzieć, ale na pewno ten raport jest niepełny więc czegoś zabrakło - mówi Schetyna.

Marszałek potwierdza, że w pełni zgadza się z propozycją rządu, by zaproponować Moskwie konsultacje i przygotowanie wspólnego raportu. - Mam nadzieję, że Rosjanie zaaprobują taką ofertę współpracy, bo to byłby powrót do tego klimatu pierwszych dni i tygodni po katastrofie, kiedy ta praca była rzeczywiście najbardziej intensywna i kiedy najwięcej rzeczy udało się zrobić - dodaje Schetyna.

Zdaniem marszałka Sejmu, arbitraż międzynarodowy w sprawie raportu byłby fiaskiem prac komisji, wyjaśniającej przyczyny katastrofy smoleńskiej.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM