J. Kaczyński: Rosja jest winna, bo podjęła decyzję o sprowadzeniu samolotu

- To Moskwa podjęła decyzję, że prezydencki samolot ma być sprowadzany. Były błędy po polskiej stronie, ale one nie doprowadziłyby do katastrofy - powiedział Jarosław Kaczyński. - Oczekuję uchwały Sejmu odrzucającej raport MAK - dodał.

Kaczyński: Moskwa podjęła decyzję o lądowaniu

Prezes Prawa i Sprawiedliwości skomentował informację, że minister spraw wewnętrznych ma o 14 przedstawić nagrania rozmów z wieży kontrolnej w Smoleńsku.

Jarosław Kaczyński powiedział, że ujawnione ostatnio fakty podważają propagowaną wcześniej teorię o naciskach, jakim miała być poddawana załoga samolotu. Zdaniem prezesa PiS, załoga Tu-154M chciała poderwać zniżającą się maszynę. Trzeba teraz wyjaśnić, dlaczego się to nie udało. Jarosław Kaczyński powiedział, że nie doszłoby do katastrofy, gdyby rosyjscy kontrolerzy lotów działali właściwie, a samolot był sprawny.

- Z przecieków wynika, że Moskwa podjęła decyzję o tym, że ten samolot, wbrew opinii ludzi na wieży, ma być sprowadzany. To jest informacja niezwykłej wagi, bo pokazuje kto jest winien - powiedział J. Kaczyński.

- Dlaczego samolot nie reagował na odpowiednie działania ze strony załogi. To jest pytanie, na które trudno odpowiedzieć. Jeśli samolot był w dobrym stanie, to powinien bez przeszkód odejść. Takie schodzenie do 100 metrów jest zupełnie normalna procedurą. Polska załoga dostała sygnał od Rosjan, że można lądować. Także sygnał od Jaka - dociekał prezes PiS.

"Działania rządu kompromitacją"

Prezes PiS zarzucił rosyjskiemu MAK-owi, że podawał nieprawdziwe informacje o stanie trzeźwości generała Andrzeja Błasika. Zdaniem Kaczyńskiego, po takiej katastrofie trudno ustalić, czy któraś z ofiar piła alkohol. Prezes PiS uznał raport MAK za całkowicie niewiarygodny i propagandowy. Kaczyński zarzucił rządowi, że nie chce udzielać informacji o ustaleniach, jakie poczynił z Rosjanami zaraz po katastrofie. Jego zdaniem, działania polskiego rządu były całkowitą kompromitacją.

Prezes PiS oświadczył, że przedstawiciele rządu powinni wyjaśnić, dlaczego zgodzili się na badanie przyczyn katastrofy na podstawie konwencji chicagowskiej, jeśli lot prezydenta Lecha Kaczyńskiego był lotem wojskowym, a nie cywilnym. J. Kaczyński chciałby też wiedzieć, dlaczego nie skorzystano z innych procedur wyjaśniania przyczyn tragedii. Dodał, że proponowana przez jego partię uchwała Sejmu w sprawie raportu MAK może choć częściowo naprawić sytuację i przywrócić godność Polski.

Prezes PiS przyznał jednak, że nie wie, jak teraz dojść do prawdy o katastrofie. Jego zdaniem, można przygotować polski raport na ten temat, a potem zwrócić się do Rosjan o zawarcie umowy, na mocy której powołano by polsko-rosyjską komisję do zbadania przyczyn katastrofy. Mówiąc o wniosku Sojuszu Lewicy Demokratycznej, aby sprawą raportu MAK-u zajęła się Rada Bezpieczeństwa Narodowego, Jarosław Kaczyński oświadczył, że mógłby wziąć udział w jej posiedzeniu tylko wtedy, gdyby rząd całkowicie zmienił swe podejście do sprawy.

Rzecznik PiS Adam Hofman wezwał obecnych na konferencji dziennikarzy, aby poinformowali zagranicznych kolegów, że rosyjski raport w sprawie katastrofy był nieprawdziwy.

DOSTĘP PREMIUM