''Jad ze strony PiS. Tego typu teorie to powinien być margines?

Zdaniem Prawa i Sprawiedliwości to Moskwa podjęła decyzję o sprowadzeniu polskiego Tu-154M. Przyznając, że były błędy po polskiej stronie, partia opozycyjna odrzuca je jako przyczynę katastrofy. - PiS chce grać katastrofą smoleńską - skomentował konferencję Jarosława Kaczyńskiego Maciej Orzechowski z PO w audycji Fullkontakt w TOK FM. - PiS buduje poparcie społeczne na ideologii spiskowej - dodał Tomasz Kalita z SLD.

Kaczyński: To Rosja winna!>>

Jarosław Kaczyński podkreślił podczas konferencji, że oczekuje uchwały Sejmu odrzucającej raport MAK.

- Nie po raz pierwszy prezes Kaczyński mówi, że to haniebny raport, że to co się wydarzyło podczas lotu do Tbilisi nie miało znaczenia - mówił Maciej Orzechowski z PO w TOK FM. - Prezes PiS ponadto stawia tezy przed opublikowaniem kolejnego dokumentu (wystąpienia ministra spraw wewnętrznych i administracji Jerzego Millera - red.). W zestawieniu z wieloma innymi wypowiedziami, takimi jak to, że po paru miesiącach dowiadujemy się od prezesa PiS, że nie wie on kto został pochowany na Wawelu, to oznacza, że w trudnej sytuacji jest opozycja z PiS i chce grać katastrofą smoleńską. To budzi obrzydzenie - podkreślił Orzechowski.

Zgadza się z nim Tomasz Kalita z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W jego opinii Prawo i Sprawiedliwość buduje swoje poparcie społeczne na ideologiach i teoriach spiskowych. - Niedobrze się dzieje, bo do życia publicznego został wpuszczony jad, który sączy się ze strony PiS - mówił Kalita. - Tego typu teorie powinny być marginesem życia społecznego w Polsce. Niestety jest to mainstream. A PiS zaczyna na tym budować poparcie społeczne. Widzę w oczach wielu polityków PiS-u - m.in. Antoniego Macierewicza, Anny Fotygi - szaleństwo. Po prostu szaleństwo. Żaden odpowiedzialny polityk nie może sobie pozwolić na budowanie tego typu teorii spiskowych.

Jednak Kalita dodał, że rząd w sprawie wyjaśniania katastrofy smoleńskiej zawsze się spóźnia. - Zawsze przynajmniej pięć minut. Zawsze za Rosjanami - ubolewał poseł SLD. Z tym stwierdzeniem zgodził się z kolei Adam Rogacki z PiS. - Rząd zaspał. Mamy coraz więcej niewiadomych, a my od początku zwracaliśmy uwagę, że tej sprawy trzeba dopilnować - mówił. - Tymczasem dzisiaj na przykład dowiadujemy się, że nie wiemy, kto podjął decyzję, żeby tę sprawę rozpatrywać w oparciu o konwencję chicagowską - podsumował poseł.

DOSTĘP PREMIUM