Napieralski oburzony debatą: Coś strasznego wydarzyło się w polskiej polityce

Długa i emocjonalna debata ws. katastrofy smoleńskiej oburzyła Grzegorza Napieralskiego. - To co działo się w czasie debaty było dla mnie wstrząsające. Coś niesamowitego, strasznego wydarzyło się w polskiej polityce - ocenia szef SLD. Napieralskiemu nie podobały się i ostre pytania posłów PiS i wystąpienia premiera. - Mam wrażenie że premierowi zależy na wojnie z PiS - mówi.

W komentarzach po środowej debacie sejmowej w sprawie katastrofy smoleńskiej padło już wiele mocnych słów . Do grona tych, którym nie podobał się przebieg i poziom debaty dołączył Grzegorz Napieralski. - To co działo się w czasie debaty było dla mnie wstrząsające. Coś niesamowitego, strasznego wydarzyło się w polskiej polityce - mówił w Poranku Radia TOK FM. Co tak bardzo nie spodobało się szefowi Sojuszu Lewicy Demokratycznej? - Zaskoczyło mnie negatywnie to, co robił premier. Już w pierwszym wystąpieniu zaczepiał opozycję. I potem reakcja PiS: bardzo nieprzyjemne, ostre pytania nieprzystające do debaty - wyliczał Napieralski. Szczególnie oburzyło przewodniczącego Sojuszu wystąpienie Mariusza Kamińskiego, choć to nazwisko nie padło. Napieralski mówił tylko o wystąpieniu "młodego posła, który w nieprzyjemny sposób oceniał premiera". Dopytywany przez Jacka Żakowskiego stwierdził, że oceniając wypowiedź Kamińskiego można użyć słowa "skandaliczne".

PR-owcy chcą wojny z PiS?

Według lidera SLD ostre wypowiedzi premiera podczas ostatniej debaty to nie jest przypadek. - Mam wrażenie, że premierowi zależy na wojnie z PiS. Bo jak poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości zaczęło spadać - zmniejszyło się też PO. Może PR-owcy premiera mówią: trzeba zacząć wojnę z PiS, bo to nas napędza i daje nam szansę, bo w innych sferach sobie nie radzimy - spekulował Napieralski.

Przewodniczący SLD nie ma wątpliwości, że całej uwagi polityków nie powinna zajmować katastrofa smoleńska. - W Polsce powinno toczyć się inne też debaty, o emeryturach, powodziach, które mogą się wydarzyć - a o tym wszyscy zapomnieli. Ciągle tylko trwa wojna - stwierdził gość TOK FM. A taka polityczna wojna, jak dodał Napieralski, nie podoba się coraz większej grupie Polaków.

DOSTĘP PREMIUM