Grabarczyk: "Nie twierdzę, że nie znam tych ludzi. Ale są kompetentni"

To nie znajomości, a kompetencje decydowały o zatrudnieniu w instytucjach podległych ministrowi infrastruktury. Tak odpowiedział dziś na zarzuty SLD sam Cezary Grabarczyk. Sojusz ogłosił dziś listę 33 osób, które znalazły tam pracę, dlatego, że - według tej partii - były znajomymi ministra lub członkami PO.

- Osoby zatrudnione w resorcie infrastruktury i podległych mu spółkach to ludzie kompetentni i o odpowiednich kwalifikacjach - zapewnił w środę szef resortu infrastruktury. To odpowiedź Grabarczyka na apel SLD do premiera, by raz jeszcze rozważył zdymisjonowanie ministra.

Lista 33 znajomych i członków PO

Wcześniej poseł SLD Wiesław Szczepański przedstawił na konferencji prasowej Sojuszu listę nazwisk 33 osób, które - jak twierdził - znalazły zatrudnienie w resorcie infrastruktury lub w podległych Grabarczykowi spółkach, a są związane z ministrem bądź przez osobistą znajomość, bądź poprzez członkostwo w łódzkiej PO.

SLD: Gdyby nie fatalna sytuacja na kolei, nie byłoby tej listy

- Proszę sformułować zarzuty do tych państwa, wówczas będę je odpierał. To są osoby, które zostały zaproszone do współpracy, bo mają kompetencje, zdały trudny egzamin, potrafią wykazać się kwalifikacjami, wcześniejszą aktywnością zawodową. To jest klucz - powiedział w Brukseli Grabarczyk. Podkreślił, że to nie znajomości, a kompetencje decydowały o przyjęciu do pracy wielu osób.

"Nie twierdzę, że nie znam tych ludzi". Ale są kompetentni

- Nie twierdzę, że nie znam tych ludzi - dodał jednak minister. Zaraz potem pochwalił kompetencje niektórych wymienionych przez SLD osób. O szefie Polskich Portów Lotniczych Michale Marcu, mówił jako o "wybitnym specjaliście, posiadającym uprawnienia międzynarodowe do zarządzania największymi portami lotniczymi na świecie". Wiceministra infrastruktury Macieja Jankowskiego opisał jako "doktora nauk prawnych", który "w latach 90. był doradcą ministra odpowiedzialnego za integrację z UE i tym się w resorcie zajmuje". Z kolei przewodniczący rady nadzorczej PKP SA Krzysztof Opawski jest według Grabarczyka "znawcą problematyki kolejowej", który zresztą "był w rządzie Marka Belki ministrem infrastruktury". - Wszystkie osoby, o których ja wiem, że zostały zatrudnione, mogą się wykazać dobrym przygotowaniem zawodowym - zapewniał Cezary Grabarczyk.

Będą kolejne dymisje za zimowy chaos na kolei

Grabarczyk odniósł się także do zarzutów, że niewystarczająco rozliczył osoby odpowiedzialne za chaos na kolei (minister zdymisjonował Andrzeja Wacha, prezesa PKP - red.). - Będą kolejne dymisje na kolei - zapowiedział Grabarczyk. - Część osób wie, że już wkrótce straci miejsce w zarządzie i prace na kolei. Te decyzje są już przygotowane. To będzie dużo zmian - dodał minister.

Grabarczyk odpiera atak SLD

Minister infrastruktury przypomniał też, że poseł Wiesław Szczepański był w rządzie Marka Belki wiceministrem infrastruktury. Został jednak zdymisjonowany, a autorem dymisji był - jak stwierdził Grabarczyk - właśnie jeden ze wskazanych przez SLD: obecny przewodniczący rady nadzorczej PKP SA Krzysztof Opawski.

DOSTĘP PREMIUM